2019.10.17 - W Beskidzie Wyspowym dwie góry to za dużo

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 738
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06

2019.10.17 - W Beskidzie Wyspowym dwie góry to za dużo

Post autor: sprocket73 » 18 października 2019, 9:53

Kiedyś jak byłem jeszcze bardzo młody zapamiętałem opinię wygłoszoną przez jakiegoś doświadczonego starego turystę, że Beskid Wyspowy to nielubiane pasmo, gdyż nie da się tam zaplanować fajnej wycieczki, bo jedna góra to za mało, a dwie góry to za dużo. Będąc w wieku buntu okresu dojrzewania nie uwierzyłem. Potem kilkukrotnie weryfikowałem ten przesąd. I wiecie co? To bzdura :)

W każdym razie postanowiłem się upewnić jeszcze raz. Czwartkowy urlop, wycelowana najlepsza pogoda. Ukochana nie mogła mi towarzyszyć, więc powstał plan, żeby zrobić coś niestandardowego. Wschód słońca na Mogielicy. Budzenie nastawione na 2:30. Obudziłem się sam 2:15 - ja to chyba naprawdę lubię góry. Tobi oczywiście w pełnej gotowości ;)

Podjeżdżam na Przełęcz Rydza-Śmigłego między Mogielicą a Łopieniem. Noc jeszcze głęboka, ale księżyc świeci tak jasno, że nie wyciągam czołówki. Nie mogę się powstrzymać przed zrobieniem fotki przedstawiającej Ćwilin, Śnieżnicę i Łopień.

Obrazek

A potem już bez przystanków w górę. W gęstym lesie jest miejscami całkiem ciemno, ale jak trzeba przyświecam sobie wyświetlaczem aparatu. Horyzont od wschodniej strony zaczyna się rozjaśniać. Czuję się jak nocny turysta - Robert albo Sebastian... chociaż dużo mi do nich brakuje. Kiedy wychodzę na polany podszczytowe drzewa robią się już kolorowe.

Obrazek

Na wieży jestem sam. Do wschodu jeszcze parę minut. Jest bardzo zimno - lodowaty mocny wiatr i temperatura ok. zera.

Obrazek

Zaczyna się spektakl.

Obrazek

Tatry.

Obrazek

Turbacz.

Obrazek

Szerszy widok na Gorce i Tatry.

Obrazek

Kraków.

Obrazek

Mała Fatra.

Obrazek

Myślałem, że będzie więcej niskich mgiełek.

Obrazek

Kolory zmieniają się szybko.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Schodzimy.
Tak w ogóle wieża na Mogielicy jest fajna. Wyjście na nią dostarcza naprawdę pewnych wrażeń, szczególnie za pierwszym razem. W porównaniu z nowymi wieżami w Gorcach jest po prostu straszna - bardzo strome schodki, wrażenia przestrzenne. Aż się bałem Tobiego puścić samego i asekurowałem go na smyczy. Podczas wschodu kilkukrotnie schodziliśmy i wychodziliśmy, żeby się rozgrzać. Za każdym kolejnym razem było już łatwiej.

Obrazek

No to rozpoczynamy wycieczkę. Krzyż papieski na Mogielicy.

Obrazek

Polana Stumorgowa.

Obrazek

Postawili na niej taką wiatkę, z oświetleniem LED ładowanym solarnie. U nas w Polsce takie cuda.

Obrazek

Widok wstecz.

Obrazek

Widok w bok.
Ależ tu pięknie.

Obrazek

Na końcu Polany Stumorgowej porzucam szlak i grzbietem schodzę w kierunku Półrzeczek.

Obrazek

Nie mam zastrzeżeń co do jesiennych kolorów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tobi spotyka kolegę ;)

Obrazek

Przebijam się bezszlakowo w kierunku Ćwilina, przez takie małe garbki. Dopiero po pierwszym podejściu udało mi się w końcu całkowicie rozgrzać po wymrożeniu na wieży. Do tej pory szedłem w polarze, kurtce i czapce.

Obrazek

Widok na Łopień bardzo dynamicznie się zmienia.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Rozpoczynam bezszlakowe podejście pod Ćwilin.

Obrazek

Trochę kolorków.

Obrazek

Chciałem tak ponawigować, żeby trafić na dół Polany Michurowej i nią podchodzić ostatni odcinek - udało się.

Obrazek

Na szczycie, po posiłku, pierwszy raz postanowiłem spojrzeć na czas. Pomyślałem, że fajnie jakby była 10:00, ale pewnie będzie 11:00, bo na pewno nie 12:00... a tu była 13:00. Widocznie przebijanie się przez te garbki i samo straszne podejście pod Ćwilin zajęło tyle. Fajnie chodzi się bez kontrolowania czasu, ale teraz trzeba się będzie sprężyć.

Obrazek

Masakrycznie strome zejście na Przełęcz Gruszowiec poszło szybko.
Widok na Lubogoszcz.

Obrazek

Jeden z domów na przełęczy. Mieszka w nim sympatyczny Góral. Jak wyczaił przez okno, że robię to zdjęcie to wybiegł na podwórko i zaczął mnie opierdalać. Grzecznie zacząłem go uspokajać, że nie mam złych zamiarów, ale nie odpuszczał, więc mu powiedziałem, że mogę sobie robić zdjęcia czego chcę, znajdując się na drodze publicznej, bo takie mamy prawo. Wpadł w jeszcze większą furię i powiedział, że to jest jego droga prywatna i on zezwala tylko na przejście, bez zatrzymywania się. Tak że uważajcie w tym miejscu - asfaltowa droga obok baru, tak jak idzie zielony szlak ;)

Obrazek

Wyszedłem dość szybko na Śnieżnicę i ruszyłem grzbietem zielonym szlakiem w kierunku Dobrej. Ten szlak jest chyba zlikwidowany, bo znaki stare, ledwie widoczne. Na mapie na szczycie Śnieżnicy nie jest namalowany (kończy się na szczycie), nie ma tez żadnych tablic.

Obrazek

Żółte drzewo.

Obrazek

Naprawdę żółte!

Obrazek

Zejście w kierunku Dobrej. Widoczne Łopień i Mogielica.

Obrazek

Mogielica - zbliżenie.

Obrazek

Bezszlakowo wychodzę na Łopień. Najpierw takim ładnym asfalcikiem.

Obrazek

Słońce zachodzi za Ćwilinem, obok Śnieżnica.

Obrazek

Ścigam się z cieniem, goniącym mnie od dołu.

Obrazek

Końcówka podejścia na Łopień jest trudna, ale jestem na górze przed zachodem. Pomiędzy Ćwilinem, a Śnieżnicą widać Lubogoszcz.

Obrazek

Zachód jest dokładnie za Babią. Widać jeszcze Loboń Wielki na jej tle.

Obrazek

Chciałem bardziej zeksplorować Łopień - dojść co najmniej do drugiego wierzchołka (Łopień Środkowy), na którym nigdy nie byłem, ale po zachodzie nie było już sensu. Może następnym razem. Pozostało więc tylko zejść do auta szlakiem. Udało się bez wyciągania czołówki.

Zaliczone 4 szczyty Beskidu Wyspowego i to te główne, najwyższe. Fajna wycieczka, ok 30 km i 2000 metrów podejść.
Kiedyś jak byłem silny i młody, zrobiłem większa pętelkę, z Mszany, przez: Lobogoszcz, Śnieżnicę, Ćwilin, Mogielicę, Jasień, Ostrą i Ogorzałą do Mszany - to było 50 km. Taki mój rekord Beskidzki. Fajny jest Beskid Wyspowy na takie wyrypy :)
ODPOWIEDZ