22.01.2017 Smrk, Beskid Śląsko-Morawski. Przedzjazdowy rekonesans.

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Grochu
Moderator
Moderator
Posty: 4863
Rejestracja: 14 października 2009, 12:11

22.01.2017 Smrk, Beskid Śląsko-Morawski. Przedzjazdowy rekonesans.

Post autor: Grochu » 02 lutego 2017, 11:53

Wybraliśmy się w tamtą niedzielę z Roberto załatwić formalności zjazdowe. Pogoda była akurat rewelka, więc wykorzystaliśmy okazję by trochę podreptać. Kto nie był jeszcze w tamtych rejonach to ma okazję przyjrzeć się okolicy w której będziemy działali podczas zimowego Zjazdu.

Padło na Smrk

Obrazek

bo tam akurat w czasie Zjazdu nie będzie trasy, a górka ładna. Widoków niezbyt wiele, bo teren zalesiony

Obrazek

ale coś tam między drzewami migało. Ważne, że ze szczytu można było zobaczyć nasz główny zjazdowy cel: Lysą Horę.

Obrazek

i jakieś tam widoki ze Smrka na zachodnią stronę:

Obrazek
Obrazek

No. To tyle :)
Reszta fotek:

https://photos.google.com/share/AF1QipN ... NsQlFzemR3" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;
Nieważne: gdzie. Ważne: z kim :)
"Lepiej się w życiu wygłupiać niż wymądrzać" ( ktoś tam )
"Ludzie są coraz lepsi - w udawaniu coraz lepszych" ( też ktoś tam )
Awatar użytkownika
Pudelek
Turysta
Turysta
Posty: 2893
Rejestracja: 23 czerwca 2008, 17:43

Re: 22.01.2017 Smrk, Beskid Śląsko-Morawski. Przedzjazdowy rekonesans.

Post autor: Pudelek » 02 lutego 2017, 13:26

Smrk chodzi mi po głowie od dawna, ale właśnie według map góra jest średnio ciekawa, bo prawie bez widoków. I w sumie to potwierdziłeś ;)
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś"
Awatar użytkownika
Roberto
Turysta
Turysta
Posty: 86
Rejestracja: 10 stycznia 2016, 19:44

Re: 22.01.2017 Smrk, Beskid Śląsko-Morawski. Przedzjazdowy rekonesans.

Post autor: Roberto » 02 lutego 2017, 16:33

Nieciekawa,ale zrobić trzeba.Najgorsze jest to ,że nie da sie tam przejśc jakiejś pętelki bo zawsze trzeba iść kilometrami asfaltem.
Awatar użytkownika
Pudelek
Turysta
Turysta
Posty: 2893
Rejestracja: 23 czerwca 2008, 17:43

Re: 22.01.2017 Smrk, Beskid Śląsko-Morawski. Przedzjazdowy rekonesans.

Post autor: Pudelek » 02 lutego 2017, 16:58

No właśnie, dlatego u mnie nie jest w opcji "trzeba" ;) choć zamiast asfaltem to chyba lepiej skorzystać z jakiegoś autobusu
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś"
Awatar użytkownika
Robert J
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2285
Rejestracja: 25 grudnia 2011, 20:35

Re: 22.01.2017 Smrk, Beskid Śląsko-Morawski. Przedzjazdowy rekonesans.

Post autor: Robert J » 02 lutego 2017, 21:20

Fajne widoki na Sudety :) Już się nie mogę doczekać Zjazdu!
Tauzen
Turysta
Turysta
Posty: 636
Rejestracja: 23 lutego 2010, 15:30

Re: 22.01.2017 Smrk, Beskid Śląsko-Morawski. Przedzjazdowy rekonesans.

Post autor: Tauzen » 02 lutego 2017, 21:41

Roberto pisze:Nieciekawa,ale zrobić trzeba.Najgorsze jest to ,że nie da sie tam przejśc jakiejś pętelki bo zawsze trzeba iść kilometrami asfaltem.
Można ewentualnie pożenić szlak z Łysą Górą i już jest piękna pętelką z niewielką ilością asfaltu.

https://goo.gl/photos/CArxS1cb3TH58MYT6" onclick="window.open(this.href);return false;

Ale wiem że zimą to może być cięzko.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3151
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Re: 22.01.2017 Smrk, Beskid Śląsko-Morawski. Przedzjazdowy rekonesans.

Post autor: jck » 28 lutego 2017, 11:30

A ja jakoś lubię Smrk. Może faktycznie z podejść niewiele widać, ale polanka wierzchołkowa wynagradza poświęcony czas. Rzeczywiście trudno tam o ciekawą pętlę (chyba, że przepraszamy się z asfaltem i/lub autobusem) natomiast, moim zdaniem, tak czy siak, warto. Tłumów się nie uświadczy, choć jednego razu trafiłem na grupkę zapalonych radiowców, którzy przy akompaniamencie opróżnianych flaszek po piwie (zazdrościłem strasznie) stawiali z uporem na szczycie jakiś przenośny maszt...
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
ODPOWIEDZ