Punkt kontrolny w Kuźnicach do sprawdzania stanu detektorów lawinowych

W tym dziale dyskutujemy na tematy związane z Tatrami. Rozmawiamy o turystyce, taternictwie powierzchniowym i jaskiniowym, tatrzańskich szlakach, ścieżkach, jaskiniach, schroniskach, wierzchołkach, przełęczach, dolinach, graniach, jeziorach, TOPR, Tatrzańskim Parku Narodowym i TANAP-ie.

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

Pati

Punkt kontrolny w Kuźnicach do sprawdzania stanu detektorów

Post autor: Pati » 03 stycznia 2013, 9:09

W ramach akcji Lawinowe ABC, organizowanej przez Tatrzański Park Narodowy we współpracy z TOPR-em, w Kuźnicach został zamontowany, pierwszy w Tatrach, punkt kontrolny.

Punkt kontrolny (ang. check point) to urządzenie do sprawdzania stanu detektorów lawinowych. W ramach akcji Lawinowe ABC check point został zamontowany w Kuźnicach, skąd wiele osób wyrusza na narty i zimowe wędrówki. Przekazała go firma PIEPS, partner kampanii.

Więcej informacji na stronie: http://www.lawinoweabc.pl/


źródło
http://www.pza.org.pl/news.acs?id=1695661
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7917
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 03 stycznia 2013, 10:10

To powinno być obowiązkowe wyposażenie.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Anonymous

Post autor: Anonymous » 08 stycznia 2013, 16:36

Pati pisze:w Kuźnicach został zamontowany, pierwszy w Tatrach, punkt kontrolny.
Pip, pip, pi, bi, pip, nie masz detektora = wydupczaj do wypożyczalni :D

Swoją drogą, czasem jak wychodzi się z Kuźnic torować na pierwszego po intensywnych opadach, to bywa ciekawie na wysokości Skupniów Upłaz i dalej przy Wielkiej Kopie :D

W miejscach gdzie przecinają "szlak" lawinowe strzałki:
http://www.e-gory.pl/index.php/Mapy-onl ... imowa.html
Awatar użytkownika
Królik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6130
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27
Kontakt:

Post autor: Królik » 08 stycznia 2013, 20:35

Pati pisze:Punkt kontrolny (ang. check point) to urządzenie do sprawdzania stanu detektorów lawinowych.
KRK pisze:Pip, pip, pi, bi, pip, nie masz detektora = wydupczaj do wypożyczalni
KRK z tego co napisała Pati to punkt w którym możesz skontrolowac stan detektora, a nie punkt w którym kontrolują czy go masz.
Więc Twoje "wydupczaj" raczej nie jest tu na miejscu :)
"I'd waited so long to find you, I'd been through the heartbreak and the pain
But of course you already know that cos you've been throught the same."

"Cliche" - FISH

KRÓLICZA GALERIA ZDJĘĆ
Anonymous

Post autor: Anonymous » 08 stycznia 2013, 21:06

Królik pisze:Więc Twoje "wydupczaj" raczej nie jest tu na miejscu
Masz rację Króliku. Nawet w żartach bramka powinna używać bardziej cenzuralnych zwrotów. Zatem w zamian proponuję "zawczasu bierz d. (pip, pi, bi, piiip) w troki do wypożyczalni" :D
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5866
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 08 stycznia 2013, 21:12

KRK pisze:Masz rację Króliku. Nawet w żartach bramka powinna używać bardziej cenzuralnych zwrotów. Zatem w zamian proponuję "zawczasu bierz d. (pip, pi, bi, piiip) w troki do wypożyczalni" :D
Nadal czytanie bez zrozumienia :/ KRK, skup się! Tobie robią przysługę, a nie kontrolują Cię! :)
Awatar użytkownika
Zrzęda
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1374
Rejestracja: 04 maja 2009, 19:27

Post autor: Zrzęda » 08 stycznia 2013, 21:24

Dżola Ry pisze: a nie kontrolują Cię!
A powinni. Nie ma pipsa? W tył zwrot.
Pod warunkiem, że bramka "zapimka" cenzuralnie :D
Ostatnio zmieniony 08 stycznia 2013, 21:51 przez Zrzęda, łącznie zmieniany 1 raz.
"Boję się świata bez wartości, bez wrażliwości, bez myślenia. Świata, w którym wszystko jest możliwe. Ponieważ wówczas najbardziej możliwe jest zło..." (R. Kapuściński)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 08 stycznia 2013, 21:27

Łopatologicznie: check point stoi po prawej stronie jak stał, a drobny żarcik polegał na propozycji dodatkowej aplikacji werbalnie wysyłającej delikwenta po sprawny detektor ;)
A powinni. Nie ma pipsa? W tył zwrot.
:spoko:
Awatar użytkownika
Malgo
Turysta
Turysta
Posty: 1676
Rejestracja: 27 września 2010, 18:04

Post autor: Malgo » 08 stycznia 2013, 21:28

Też mi się wydaje, że w tym przypadku, to tylko przymus sprawi, że ludzie zaczną nosić ABC... (Choć przyznaję, ja sama tego zestawu nie mam...)
"(...) Rozmiłowana, roztęskniona,
Schodzi powoli od miesiąca
Zamykać Tatry w swe ramiona (...)"
https://get.google.com/albumarchive/101 ... 1781546915
Awatar użytkownika
Zrzęda
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1374
Rejestracja: 04 maja 2009, 19:27

Post autor: Zrzęda » 08 stycznia 2013, 21:35

Malgo pisze:(Choć przyznaję, ja sama tego zestawu nie mam...)
Gosiu, zestaw lawinowy kosztuje tyle, że mało kto ma.
Na szczęście są wypożyczalnie.
"Boję się świata bez wartości, bez wrażliwości, bez myślenia. Świata, w którym wszystko jest możliwe. Ponieważ wówczas najbardziej możliwe jest zło..." (R. Kapuściński)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 03 lutego 2013, 21:56

Dokładnie powinni to zaliczyć do obowiązkowego wyposażenia.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
HalinkaŚ
Moderator
Moderator
Posty: 4375
Rejestracja: 10 września 2009, 8:11

Post autor: HalinkaŚ » 04 marca 2013, 15:08

Pati pisze:W ramach akcji Lawinowe ABC, organizowanej przez Tatrzański Park Narodowy we współpracy z TOPR-em, w Kuźnicach został zamontowany, pierwszy w Tatrach, punkt kontrolny.
Tym razem otwarto Centrum Lawinowe ;
http://24tp.pl/?mod=news&strona=1&id=18083
Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia.:)
viking
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 586
Rejestracja: 26 grudnia 2009, 15:22

Post autor: viking » 07 marca 2013, 11:02

Witam ,

No cóż, czas wymusił , że "pipsowe" lobby (poprzez TPN) Tatrach już się pojawiło ?

Dobra, to do rzeczy:
masz ten swój detektor lawinowy, o sondę i łopatę się nie pytam bo rozumuję, że to jest oczywiste, (idąc w góry wysokie w warunkach zimowych to zawsze go zabierasz (koszt).
Moje pytanie: czy potrafisz go właściwie obsługiwać? (tak/nie), lokalizować zasypanego, etc. czyli kolejny etap twojej edukacji to: szkolenie lawinowe (i znowu chodzi o kasę)

Oczywiście, życie jest bezcenne, ale teraz powiedz, ile razy jedziesz w nasze góry (Tatry) i ubezpieczasz się? :shock:
Czy nie jest tak: przecież do tej pory się nie ubezpieczałem i jakoś to było , przecież w pracy płacę składki na NFZ, to po co mam się ubezpieczać? ;) (tak/nie)

Wracając do detektorów, co z tego (miałeś go załączonego i właściwie ustawionego), że cię namierzą, ty namierzysz kogoś, (jeśli wcześniej nie wpadniesz w panikę i właściwie go ustawisz), co dalej robisz? (ile czasu zajmie ci twoja reakcja ratunkowa), jak go będziesz szukał, gdzie zaczniesz sondować, jak długo, co dalej? :shock:

Gdy złapie cię lawina, teoretycznie do do 15 minut masz jakieś tam szanse na przeżycie, "ona' dopada cię nagle i ..........nie przewidywalnie
(owszem wędrując po wysokich górach (w warunkach zimowych) teoretycznie liczysz się z faktem, że "może ciebie także złapać " lawina) , Jednak to tylko od wiedzy twojego partnera będzie zależało, czy ....wrócisz do życia.

Oczywiście, lawina może wyrzucić cię na powierzchnię i po drodze o nic nie uderzysz, czego życzę każdemu kogo porwała lawina, ale życie jest ciut inne, choćby ostatni wypadek w "Szerokim Zlebie"

Każdy chodzący w warunkach zimowych po górach, zna czasowe realia, oraz liczenia na pomoc innych.

Jak dla mnie realny "plus" posiadania pipsa, to ten, że w razie zasypania, zostanę zlokalizowany i odkopany, jednak to już będzie tylko i tylko moje cialo. Rodzina/znajomi nie muszą (dzięki detektorowi) przez kilka miesięcy (do czasu stopienia śniegu/lodu) żyć w niepewności.

Oczywiście, (znając życie - hii) już niedługo każdy "ubezpieczyciel" wymusi (będzie starał się wymusić) od zimowego turysty, aby wybierając się w góry - posiadał detektor lawinowy :twisted: (znowu koszt). Czyli, powraca pytanie: kto się ubezpiecza idąc w Polskie góry, skoro dzisiaj te sprawę bagatelizuje :D

Podobnie jest z samochodowym "polizgiem" w teorii wielu kierowców (niby) wie co należy zrobić, gdy wpadnie w "poslizg" a co robi?...........totalna panika , kto ma odwagę niech sam sobie odpowie :P Czy kupno opon zimowych, w tym zagadnieniu "poslizgu" coś zmieniło?

Nieważne jak "silny" masz sprzęt, oraz drogie urządzenie, ważne aby to urządzenia prawidłowo obsługiwać oraz posiadać do niego właściwe oprogramowanie, tak samo jest z pipsami? samo ich posiadanie to sztuka dla sztuki :)

Ale tak realnie, i niedrogo , (jakich turystów w TPN jest więcej : letnich czy zimowych?) dlaczego TPN nie próbuje (różnymi sposobami, zachętami) namawiać turystów wędrujących po "Wysokich" do noszenia kasków :shock: , dlaczego w tym kierunku nie idzie górska turystyka? , odpowiedz jest prosta. Kasa, kasa, kasa. :twisted:

Jak to w życiu - zawsze (prawie zawsze) chodzi o kasę ??? (ile kosztuje zestaw lawinowy ? , kto go produkuje ?, kto pośredniczy?, czy tez ma udziały, czyli skoro jest zachęta Parku dla pipsa, to może warto zrobić coś podobnego w kierunku kasków? :shock:

Oczywiście to jest moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać :D
Wiem i spodziewam się gorącej dyskusji :lol: Pips, sonda, łopata - to ostanie rzecz jaka pojawi się w moim górskim zestawie.

Miłego dnia wszystkim życzę, oraz kasy na .......sprzęt lawinowy oraz odpowiednie kursy :>
Mam wrodzoną dociekliwość do wiedzy której nie posiadam - więc zadaję pytania ?
Pati

Post autor: Pati » 07 marca 2013, 12:04

Łopata, sonda, detektor itd
pomijając koszta i umiejętność korzystania
to osobiście dorzucę tu jeszcze ciężar tego wszystkiego do ratowania życia

poza tym interes musi się kręcić
masz sprzęt - musisz nauczyć się go obsługiwać - chyba że kolega/a cię nauczy
potem ćwiczyć ćwiczyć i ćwiczyć

Łopata niedawno często mi się przydawała na parkingach słowackich - pięknie się kopało prostokąt wielkości auta :)
viking pisze:ile razy jedziesz w nasze góry (Tatry) i ubezpieczasz się?
chyba trzeba by to uściślić - w naszych to cały czas jest się ubezpieczonym, na Słowacji to statystycznie nie wiem jak to wygląda.
Wariant łączony - nie jesteś ubezpieczony, chociaż poruszasz się po PL Tatrach, a na grani masz pecha i spadasz na SK.
Poza tym na pewno część z nas tutaj ma ubezpieczenie całoroczne np. Alpenverein
viking pisze:lawina może wyrzucić cię na powierzchnię i po drodze o nic nie uderzysz
mnie zawsze zastanawia czy te 15min to jest w przypadku o ile przeżyjesz lawinę
viking pisze:Każdy chodzący w warunkach zimowych po górach, zna czasowe realia
Tego, że Każdy to nie jestem przekonana
A właściwie powiedziałabym, że większość myśli, że to jego/jej nie dotyczy
Myśl, że to Ty właśnie wychodząc w góry możesz nie powrócić jakoś jest mało optymistyczna, a tak niestety może być
viking pisze:Jednak to tylko od wiedzy twojego partnera będzie zależało, czy ....wrócisz do życia.
Sami się nie odkopiemy jak jesteśmy głęboko, można liczyć tylko na towarzyszy
i tutaj pytanie czy oni mają również taki sprzęt i potrafią go używać

Kask też kosztuje i chociaż na niego mogłoby pozwolić sobie większość turystów, to mniej się go promuje.
Na sprzęt lawinowy mniej osób może sobie pozwolić, bo bardziej drapie po kieszeni, ale jak się sprzeda od razu większy zysk.
Inna sprawa kasku co się spotykam - nie będę go nosić bo głupio wyglądam :]
viking pisze:gorącej dyskusji
Raczej w ramach uzupełnienia.
Gorąca jak diabli, a co by nie było, to lubię zawsze poczytać takie posty :)
Ostatnio zmieniony 10 marca 2013, 9:00 przez Pati, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
janek.n.p.m
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2034
Rejestracja: 07 października 2007, 12:43

Post autor: janek.n.p.m » 07 marca 2013, 12:15

plecak z ABS!!!! :lol: i żadna lawina nie strasza :zoboc:
"Żaden zjazd przygotowaną trasą narciarską nie dostarcza tak głębokiego przeżycia jak, najkrótsza nawet, narciarska wycieczka. Wystarczy, że zjedziecie na nartach z przygotowanej trasy, a potem w dziewiczym śniegu nakreślicie swój ślad. Jaką radość, jaki entuzjazm wywoła spojrzenie za siebie, na ten ślad na śniegu, na to małe dzieło sztuki!? To może pojąć jedynie sam jego autor". T. Hiebeler
ODPOWIEDZ