22.03.2014 Tatry Zachodnie - Kasprowy

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

goska
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 877
Rejestracja: 13 listopada 2011, 21:51

22.03.2014 Tatry Zachodnie - Kasprowy

Post autor: goska » 23 marca 2014, 9:40

Trasa ; Kuźnice, Kalatówki, Hala Kondratowa, przełęcz Kondracka, Kasprowy Wierch. Powrót do Kuźnic zielonym szlakiem.

Uczestnicy ; ja i Atina.

To był zupełny spontan ,jeszcze w piątek wieczorem nie wiedziałam gdzie pójdę i z kim ,wiedziałam tylko ,że chce mi się Tatr. Co prawda zaproszenia jakieś były ,ale od osób których nie znałam więc jakoś nie miałam śmiałości.
Kiedy Adamek mi odmówił :( zadzwoniłam do Atiny i okazało się ,że też ma ten dylemat co ja i też już wcześniej atakowała Adamka :lol: {ale ma facet branie}. Tak więc umówiłyśmy się , że jedziemy autobusem ok 6.00 i podążymy gdzieś w stronę Hali Kondratowej , a co potem zobaczymy. Wstępnie myślałyśmy o Giewoncie .

Dojazd do Zakopanego nawet poszedł dość sprawnie, ale po drodze czuje ,że mam kłopoty żołądkowe i to dość poważne. Na dworcu w pobliskiej aptece zaopatruję się w stoperan i jazda dalej. Na szlak z Kuźnic wyruszamy o 9.00. Przy schronisku na Hali Kondratowej robimy krótki popas, to znaczy Anita, bo ja nadal cierpię na żołądek. Dalej kierujemy się niebieskim szlakiem na Giewont. Mijamy po drodze wielu narciarzy . Na grani okropnie wieje ,w stronę Giewontu jakoś nikt nie zmierza, ponieważ nie czujemy się bardzo na siłach iść same żeby gdzieś tam się nie wkopać w jakiś niepewny teren zmieniamy kierunek i decydujemy się na Kasprowy.
Droga jest mozolna , ja nie najlepiej się czuję i Anitka leczy mnie pepsi, silny wiatr bardzo utrudnia marsz. Dzielnie jednak udaje nam się dotrzeć do Kasprowego, gdzie chwilę się zatrzymujemy. Mam nawet pomysł żeby zjechać kolejką, bo nadal nie wiele mi się poprawiło i jestem cały dzień o głodzie, ale widząc te ceny podejmujemy decyzję , że schodzimy zielonym. Nic nas nie goni , powoli dojdziemy. Droga w dół jest całkiem przyjemna ,chociaż ja co chwilę ląduje na tyłku i tak ok 18.00 jesteśmy w Kuźnicach. Na dworcu udaje nam się złapać szybko autobus i wepchnąć się na ostatnie wolne miejsca.
To był pięknie spędzony dzień, Anicie dziękuję za wspaniałe towarzystwo i ratowanie pepsi.

Fotki.
https://plus.google.com/photos/11352024 ... 8254759377
Największa rzecz swego strachu mur obalić...
Awatar użytkownika
ninik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 801
Rejestracja: 22 listopada 2008, 16:35
Kontakt:

Post autor: ninik » 23 marca 2014, 11:13

Super pogoda Wam się trafiła. Śniegu sporo jeszcze leży, a jak wyglada sytuacja na Kalatówkach jest jakaś szansa na krokusy za tydzien? Czy zasypane jeszcze??
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.

https://www.flickr.com/photos/148596918@N06/albums
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6067
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 23 marca 2014, 11:36

Gosiu, czy mi się wydaje, czy na pierwszym Twoim zdjęciu, w dole doliny, widać fioletowe, krokusowe łąki?
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 8077
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 23 marca 2014, 13:14

My tu już wiosnę witamy, a tu taki zimowy spacer. Tylko mi też się wydaję ze w dolinie już fioletowo :) .
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
goska
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 877
Rejestracja: 13 listopada 2011, 21:51

Post autor: goska » 23 marca 2014, 16:07

ciut fioletowo w oddali było faktycznie , ale jeszcze też sporo śniegu ,ale myślę , że za tydzień to dywaniki krokusowe już będą.
Największa rzecz swego strachu mur obalić...
Awatar użytkownika
adamek
Moderator
Moderator
Posty: 2533
Rejestracja: 27 stycznia 2011, 12:24

Post autor: adamek » 23 marca 2014, 17:05

Fajnie, że wybrałyście się :spoko:

goska pisze:ale myślę , że za tydzień to dywaniki krokusowe już będą
Ale będą na dole czy gdzieś wyżej? Mnie interesuje Chocholand.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
http://picasaweb.google.com/adamkostur

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
Marshal23
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 549
Rejestracja: 20 stycznia 2014, 12:57

Post autor: Marshal23 » 23 marca 2014, 18:41

Jak dla Mnie rewelacyjna wycieczka,mimo problemów żołądkowych.Na przyszłą wiosnę trzeba będzie pomyśleć o zorganizowaniu dywanowo-krokusowego spotkania GSów,bo z chętnymi nie będzie problemu z tego co widać i słychać
goska
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 877
Rejestracja: 13 listopada 2011, 21:51

Post autor: goska » 23 marca 2014, 19:36

O takie spotkanie wiosenne w Tatrach kapitalny pomysł.
Największa rzecz swego strachu mur obalić...
Awatar użytkownika
adamek
Moderator
Moderator
Posty: 2533
Rejestracja: 27 stycznia 2011, 12:24

Post autor: adamek » 23 marca 2014, 19:51

Marshal23 pisze:Na przyszłą wiosnę trzeba będzie pomyśleć o zorganizowaniu dywanowo-krokusowego spotkania GSów
Czemu w przyszłym roku :?: :!:
W Chocholandzie wysyp krokusów jest na przełomie marca i kwietnia.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
http://picasaweb.google.com/adamkostur

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
Awatar użytkownika
lawena
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 77
Rejestracja: 02 listopada 2012, 21:56
Kontakt:

Post autor: lawena » 24 marca 2014, 7:13

Gosia, to już wiem kogo mijałam na podejściu na Kondratową :). A tak mi coś przez chwile zaświtało ...
Awatar użytkownika
HalinkaŚ
Moderator
Moderator
Posty: 4503
Rejestracja: 10 września 2009, 8:11

Post autor: HalinkaŚ » 24 marca 2014, 7:38

Gosia, jesteś i tak odważna, że z takimi problemami żołądkowymi poszłaś do końca, a nie zawróciłaś.
Nie spodziewałam się, że jeszcze tyle śniegu jest w górach bo w dolinach zupełnie inny świat.
goska pisze:e za tydzień to dywaniki krokusowe już będą.
Wczoraj jadąc do Myślenic po drodze wypatrzyłam całe dywany krokusów w Obidowej i Klikuszowej.
Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia.:)
ODPOWIEDZ