30.X.- 01.XI.2010 r. Tatry Słowacja.

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Limonka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 406
Rejestracja: 07 grudnia 2008, 16:21

30.X.- 01.XI.2010 r. Tatry Słowacja.

Post autor: Limonka » 03 listopada 2010, 20:48

Uczestnicy wyjazdu: Igi, Zjawa, Limonka.

Postanowiliśmy spędzić weekend w Tatrach w sposób zupełnie rekreacyjny. Wszelkie górskie i wspinaczkowe „brzęczydełka i motadełka ”* zostały w domu. Wyposażeni jedynie w czekany i raki wyruszamy o 3.00 w drogę. Jak się wkrótce okazało, czekan znalazł nowe zastosowanie przy wymianie koła. Widok dość komiczny, z wątkiem kryminalnym, dwóch rozpalonych do czerwoności gości, na poboczu, w mroku, w nieco odludnym miejscu - tłucze coś niemiłosiernie w bagażniku, jak nie czekanem, to znów brechą i kamieniem. Co chwilę padają złowieszcze słowa: „ mocniej, przywal mocniej”, „rusza się?” , „chyba jednak się nie rusza”, „wal mocniej, jak nie puści, to trzeba to wyrwać”. A wszystko przez małą niepozorną śrubkę ;)))

Pierwszego dnia przespacerowaliśmy się trasą: Stary Smokowiec, Hrebeniok, Schr. Zamkowskiego, Schr. Téryego (2015 m) , tam minęliśmy się z kobi83 i Andrzejem83, a szkoda ….
W niedzielę zielonym szlakiem z Tatrzańskiej Polanki, dnem Doliny Wielickiej, przez Śląski Dom dotarliśmy do przeł. Polski Grzebień (2200 m). Tam Igi i Zjawa pojęli próbę wejścia na Wielicki Szczyt (2320 m) (droga ta stanowi początkowy odcinek tzw. Drogi Martina, prowadzącej na Gerlach ), na 94 m przed wierzchołkiem, postanowili zawrócić, panujące wówczas warunki wymagały zastosowania szpeju, który jednak został w domu. Ale o tym pewnie opowiedzą Igi i Zjawa.

Opis tego wyjazdu miał nie pojawić się w relacjach, jednak pewne wydarzenie, którego doświadczyłam w czasie wejścia na Polski Grzebień zadecydowało o tym wpisie.

Chciałam jeszcze raz z tego miejsca podziękować człowiekowi, który znalazł się w odpowiednim czasie i miejscu, który zachował zimną krew i wyciągnął swą pomocną dłoń w momencie, kiedy moje buty straciły przyczepność i zaczęłam zsuwać się w dół ……., dzięki niemu nie pisały o mnie media.

Wielkie podziękowania dla Zygmunta Ptak, oby więcej takich ludzi spotykać na szlaku i w życiu…..


* szpej :)
Tutaj zdjęcia z wyjazdu: http://picasaweb.google.pl/limonka55555 ... feat=email#
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 8242
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 03 listopada 2010, 21:06

Limonka Fotki zajefajne :brawo: . Napisz coś więcej na temat tego uślizgu. Tak tajemniczo to zabrzmiała.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Awatar użytkownika
Mariusz
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 623
Rejestracja: 28 lutego 2009, 16:58

Post autor: Mariusz » 03 listopada 2010, 21:32

Ola dobrze że to się tak skończyło, dobrze że znalazł się ktoś w pobliżu i odpowiednio szybko zareagował.
Tu króluje zeszłoroczny czas
Na posłaniu z liści buczynowych
Stąd do ziemi dalej niż do gwiazd
Gosia
Turysta
Turysta
Posty: 403
Rejestracja: 02 stycznia 2010, 22:46

Post autor: Gosia » 03 listopada 2010, 21:50

Limonka - foty jak zwykle powalające :brawo:
Tauzen
Turysta
Turysta
Posty: 636
Rejestracja: 23 lutego 2010, 15:30

Post autor: Tauzen » 03 listopada 2010, 21:56

Bardzo ładne zdjęcia. Masz oko do kadrów.
Awatar użytkownika
HalinkaŚ
Moderator
Moderator
Posty: 4574
Rejestracja: 10 września 2009, 8:11

Post autor: HalinkaŚ » 03 listopada 2010, 22:55

Limonka pisze:wyciągnął swą pomocną dłoń w momencie, kiedy moje buty straciły przyczepność
Dobrze, że teraz możesz o tym tak spokojnie napisać, na pewno nie było to przyjemne uczucie, bardzo się cieszę, że nic się nie stało. A zdjęcia jak zwykle ogląda się z prawdziwą przyjemnością
Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia.:)
Awatar użytkownika
Tomek.P
Turysta
Turysta
Posty: 507
Rejestracja: 01 maja 2010, 15:01

Post autor: Tomek.P » 03 listopada 2010, 23:48

Zdjęcia po prostu miodzio... :> Zresztą jak zawsze :)
Z ciekawości: Limonka jakiego używasz aparatu (jeśli nie jest to tajemnicą ;) ) ?
"It is hard to fail, but it is worse never to have tried to succeed." Theodore Roosevelt

http://tomaszplaszczyk.pl/
Awatar użytkownika
Limonka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 406
Rejestracja: 07 grudnia 2008, 16:21

Post autor: Limonka » 04 listopada 2010, 7:24

Cieszę się, że podobaja się Wam zdjęcia :).

Tomek.P pisze:Limonka jakiego używasz aparatu (jeśli nie jest to tajemnicą )
żadna tajemnica ;) Nikon D80

HalinkaŚ pisze:bardzo się cieszę, że nic się nie stało
Mariusz pisze:Ola dobrze że to się tak skończyło, dobrze że znalazł się ktoś w pobliżu i odpowiednio szybko zareagował.
też się bardzo cieszę, bo mogło być naprawdę nieciekawie.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 04 listopada 2010, 21:30

Brawo za zdjęcia jak zwykle przepiękne. I gratulacje wycieczki i szczęścia :) .
Awatar użytkownika
janek.n.p.m
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2034
Rejestracja: 07 października 2007, 12:43

Post autor: janek.n.p.m » 04 listopada 2010, 21:51

miodzio pogoda
zdjęcia super
i cała reszta też :)
"Żaden zjazd przygotowaną trasą narciarską nie dostarcza tak głębokiego przeżycia jak, najkrótsza nawet, narciarska wycieczka. Wystarczy, że zjedziecie na nartach z przygotowanej trasy, a potem w dziewiczym śniegu nakreślicie swój ślad. Jaką radość, jaki entuzjazm wywoła spojrzenie za siebie, na ten ślad na śniegu, na to małe dzieło sztuki!? To może pojąć jedynie sam jego autor". T. Hiebeler
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6192
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 05 listopada 2010, 12:32

Limonka pisze:moje buty straciły przyczepność i zaczęłam zsuwać się w dół ……., dzięki niemu nie pisały o mnie media.
Ale mnie wystraszyłaś, Limonka! Nie rób tego więcej, proszę Cię!
Dzwonek

Post autor: Dzwonek » 05 listopada 2010, 13:07

Limonka pisze:pewne wydarzenie, którego doświadczyłam w czasie wejścia na Polski Grzebień
właśnie obawy co do tego miejsca w przypadku oblodzenia szlaku spowodowały, że kilka dni wcześniej poszliśmy na Bystrą Ławkę zamiast na Małą Wysoką...
Limonka pisze:Wielkie podziękowania dla Zygmunta Ptak, oby więcej takich ludzi spotykać na szlaku i w życiu…..
:brawo:
Anonymous

Post autor: Anonymous » 05 listopada 2010, 17:03

piękne zdjęcia i interesująca relacja,
dobrze, że to "wydarzenie" się tak skończyło
Iwon

Tatry Slowacja

Post autor: Iwon » 05 listopada 2010, 19:32

Co tu dużo pisać . Twoje zdjęcia Olu zawsze ogląda się z przyjemnością.
Cieszę się , że "najadłaś się TYLKO strachu" i nie skończyło się to poważniej lub tragiczniej .
Awatar użytkownika
zbig9
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1804
Rejestracja: 24 sierpnia 2009, 22:36

Post autor: zbig9 » 05 listopada 2010, 21:13

Gratulację!!!
https://photos.app.goo.gl/zTv3GrRBWM8y8cgn7

''Starość to kwestia decyzji. Ja jeszcze nie podjąłem''
ODPOWIEDZ