21-22 sierpnia Mont Blanc<Obóz letni KW BB w Alpach>

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
gaza
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1547
Rejestracja: 21 marca 2010, 19:27

21-22 sierpnia Mont Blanc<Obóz letni KW BB w Alpach>

Post autor: gaza » 25 września 2019, 21:48

19 i 20 sierpnia w Chamonix pada deszcz,w sumie chyba przez wszystkich oczekiwany po 3 dniach lampy.Godziny mijają nam na podróżowaniu autobusami po okolicznych miejscowościach,zwiedzaniu Chamonix,zakupach oraz planowaniu.
Nie robiłem rezerwacji by iść drogą normalną,mając nadzieje,ze ktoś da się namówić na drogę 3M. Niestety chętnych brak.Odpowiedzi jakie słyszę to,że lodowiec jest w kiepskim stanie,na dole dwa dni padał deszcz,to tam sypało i mogło zasypać szczeliny etc.Prognozy na następne dni są dobre.5 osób zrobiło rezerwację w Teteprzez telefon,więc myślę,że też spróbuje.Okazuje się to być banalnie proste i zajmuje 5 minut.Na stronie schroniska wchodzę w zakładkę booking,a android nawet raczy mnie językiem Polskim :) i strona po stronie wpisuje dane osobowe,adres zamieszkania,datę noclegu i ilość osób.Strona pokazuje także ilość miejsc w schronisku i na basecampie.W schronisku miejsca nie było,ale basecamp jeszcze posiadał sporo.Wpłacam 10 Euro+2 za obsługę internetową sobie ściągają,w razie rezygnacji dzień wcześniej 10 Eur. jest zwracane.Dostaje się na maila potwierdzenie w PDF-ie,które trzeba okazywać na checkpouitach.Więc jestem 6-tą osobą,ale w ostatniej chwili dołącza jeszcze Marek i tak mamy 7 osób.
Obrazek
I tak w składzie 7 osobowym,ja, Asia,Agnieszka,Paweł,Tomek,Irek i Marek ruszamy z campu autobusem do Les Houches,skąd wjeżdżamy kolejką linową Bellevue na stację Gare de Bellevue (1800m) (cena 18,50 Eur. w dwie strony). Można połączyć kolejkę z tramwajem,ale cena 43,50 to trochę dużo,więc postanawiamy iść ze stacji górnej gondoli na nogach.
Widoki towarzyszą nam od samego początku
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W doliny zawitało morze
Obrazek

Pogoda ładna,to i humory dopisują
Obrazek
Obrazek
Obrazek

I tak sobie idziemy podziwiając widoki
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Aiguille du Midi (3842 m n.p.m.)
Obrazek

Znajdujemy też czas na przerwę :)
Obrazek

Na drodze spotykamy tez taką oto rodzinkę
Obrazek
Obrazek

Pytamy grzecznie,czy się przesuną i chyba znały język polski bo czynią to bez mrugnięcia okiem ;)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Później przychodzi jeszcze sesja na drabince
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

I wychodzimy przy baraku des Rognes,gdzie spaliśmy 7 lat temu i skąd atakowałem M. Blanca
Obrazek
Obrazek

Dochodzimy do checkpointu,który znajduje w budce przed lodowcem i gdzie siedzi dwóch panów,którzy sprawdzają rezerwację,ale i tak nie chcą PDF-a :) każą się tylko znaleźć na liście i życzą miłego dnia :)
Obrazek

Idziemy od razu do basecampu,gdzie sympatyczny Francuz odsyła nas do schroniska,żeby wpierw zapłacić i żebyśmy się nie spieszyli i wypili sobie piwo :10: (Polakowi dwa razy nie trzeba mówić :D ),bo mają awarię.Burza śnieżna poprzewracała namioty i nasypało do środka.Mówi,ze walczy od rana,ale jeszcze godzinka i się upora.
Obrazek

Tośmy poszli,piwo wypili,posiedzieli pojedli i zapłacili.Z Alpenem dopłaciłem tylko 5 Euro.Czyli nocleg na besecampie 15 Euro z Alpenem,bez 30 Euro.W schronisku już wymagali pokazania rezerwacji.
Wracamy do basecampu,sympatyczny francuz,który się tym opiekuje mówi byśmy sobie wybrali namiot.Namioty są wieloosobowe lub mniejsze dwu lub trzyosobowe.Bierzemy ten większy. W środku są łóżka polowe,pościel,poduszka i koc.
Obrazek

W środku jest mega ciepło i postanawiam nie spać w śpiworze ekspedycyjnym tylko pod pościelą i to był największy błąd :zly: Na początku duchota nie daje mi zmrużyć oka,a później wychładza się jak w lodówce,co kwadrans patrzę na zegarek,czy już jest 12-ta,bo na tą godzinę umawialiśmy się,że wstajemy i o 1-szej wychodzimy.Wszyscy wstają punkt 12 i z małym poślizgiem parę minut po 1-szej wychodzimy.Rano ciemno jak w d.... ,więc na początku za wysoko poszliśmy ścieżką,żeby przejść kuluar,który teraz przechodzi się nieco wyżej niż to było w 2012 roku.Z pomocą przyszła aplikacja Mapy.CZ i wróciliśmy na właściwą trasę. Mniej więcej w 3/4 podejścia pod Goûtera trzeba było ubrać raki,bo na szlaku leżał zmrożony śnieg.Jako,że szliśmy w 7 osób i tempa były różne,podzieliliśmy się na 2 grupy-4 i 3 osobową.Ja z Tomkiem chcieliśmy iść szybciej,bo chcieliśmy schodzić tego samego dnia na dół.Asia i Paweł też chcieli iść szybciej.Więc mając dwie liny,zabieramy jedną i umawiamy się,że poczekamy w Goûterze 30-40 minut,jedząc śniadanie i jeżeli nie dotrą to idziemy swoim tempem.Druga ekipa nie dotarła więc po śniadaniu ruszamy dalej.Idąc od basecampu do schroniska Goûter,szedłem tylko w bluzie i wychodząc na grań zaczęło wiać zimnym wiatrem,postanawiam ubrać kurtkę membranową i mówię by szli,a ja ich dogonię :niesmaczny: i znowu błąd :) .Zanim namierzyłem kurtkę na spodzie plecaka i spakowałem wszystko,do tego niosłem linę 60 metrową i się ubrałem to ekipy już nie było widać :shock: Tomka doszedłem dopiero Dôme du Goûter,a Asia z Pawłem już zaczynali podejscie pod
Vallot
Obrazek

W 2012 roku dużo chodziłem po górach,a ten rok prawie całkiem odpuściłem i kondycja słaba :oczynoela: ,mięśnie ud mnie mega paliły,a Tomek z kolei miał problemy żołądkowe,ale jakoś szliśmy jak geriatrycy :tup:
W Vallotcie krótka przerwa na ciepłą herbatę i czekoladę i idziemy dalej. Zastanawialiśmy się,czy w ogóle się wiązać,ale Aśka powiedziała,że ona by chciała,a dla mnie to kilka kg. mniej na plecach.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na szczyt wchodzimy o 10-tej,ale nie ma już tej radości,która była z a pierwszym razem
Obrazek
Obrazek

Na górze tylko parę fotek i idziemy w dół
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

o 12.35 jesteśmy przy starym schronisku Goûter,gdzie robimy przerwę obiadową i ja z Tomkiem schodzimy szybciej, by się na basecampie spakować i zejść jeszcze do stacji Bellevue (1800m) przed ostatnim kursem kolejki,która kursuje do 18-tej.Na basecampie jesteśmy około 14.30,facet z obsługi gada,że zejdziemy spokojnie w 1.45h. do stacji.W międzyczasie dochodzą Asia i Paweł i proszą Tomka by szedł z Pawłem ogarnąć do schronu jeszcze jeden nocleg. Tomek wraca po 15-tej i zaczynamy schodzić truchcikiem :tup: na dół,pod checkpointem spotykając jeszcze jedną ekipę z KWB BB,która chce atakować Blanca w następny dzień.Gadu gadu,a czas ucieka :dresiarz: Jest 16.20,a my dopiero przy baraku des Rognes
Obrazek

Tu już zaczynamy biec,śpiwór do jednej reki,aparat do drugiej i :tup: :tup: skracając zakosy gdzie się tylko da.I tak o 17.20 dobiegamy do stacji Bellevue i załapujemy się na ostatni kurs kolejki :jupi:
W sumie 2 godzinny bieg,a facet gadał,że w 1.40 zejdziemy :D,ale ból ud dzięki temu biegowi poszedł w zapomnienie :papa:
O 18.10 mamy autobus i na campingu jesteśmy 18.30.Robię sobie kolacje,kąpiel i spać.
Rano jadę na zakupy do Chamonix,później spacer w około komina
Obrazek
Obrazek

Leżing :breakdance:
Obrazek

I wieczorem idziemy z Tomkiem na pobliski pagórek na zachód słońca i robiąc sesje koziołkom
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Zachód był trochę lichy :8p:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na koniec zbiegamy przy świetle latarek z telefonów bo czołówki zostały w innych plecakach :hmmm:

Po powrocie do Polski zliczyłem aktywność górską do wyjazdu do Chamonix i okazało się ,że byłem aż 6 razy w górach.Mięśnie ud na podejściu pod MB mnie strasznie paliły,ale o dziwo czułem się mniej zmęczony niż w 2012 roku w następny dzień.Tak czy owak kondycja spadła masakrycznie.Trzeba zacząć się ruszać :tan: :breakdance:

I tak oto opowieść dobiegła końca i obóz się skończył i urlop się skończył,a zaczęła się codzienność :cisza:

Reszta zdjęć:https://photos.app.goo.gl/oTFGZEX3bJBSLoG9A
Kiedy trzeba wspiąć się na górę, nie myśl, że jak będziesz stał i czekał, to góra zrobi się mniejsza.
Awatar użytkownika
Atria
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 480
Rejestracja: 20 września 2010, 21:37

Re: 21-22 sierpnia Mont Blanc<Obóz letni KW BB w Alpach>

Post autor: Atria » 26 września 2019, 18:28

gaza wielkie gratulacje!! :brawo: :brawo:
"Historii nie da się przewidzieć, tyle wiem jako historyk..."
https://picasaweb.google.com/113286441417725252446
https://picasaweb.google.com/111113594221971045818
Awatar użytkownika
Barbórka
Turysta
Turysta
Posty: 870
Rejestracja: 02 stycznia 2011, 21:12

Re: 21-22 sierpnia Mont Blanc<Obóz letni KW BB w Alpach>

Post autor: Barbórka » 26 września 2019, 20:41

Mega warunki i piękne zdjęcia.chciałabym mieć taką kondycję jak Twoja, nawet jeśli jest nieco gorsza niż zawsze😉
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7941
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Kontakt:

Re: 21-22 sierpnia Mont Blanc<Obóz letni KW BB w Alpach>

Post autor: PiotrekP » 29 września 2019, 19:19

Gratulacje dla wszystkich uczestników :brawo: . Warunki super, a widoki niesamowite. :)
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
ODPOWIEDZ