DolomitiLOVE

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3088
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Re: DolomitiLOVE

Post autor: jck » 20 września 2019, 7:56

Kovik pisze:
19 września 2019, 16:13
jck pisze:
19 września 2019, 8:02
Gratulacje, pomimo, że z przygodami to jednak z uśmiechem.
Kiedy druga część? Amfiteatr też jest ładny :)
Druga część byc może na następnym wyjedzie. Ale kiedy to juz nie wiemy.
Pewnie za rok :)
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
Kovik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1557
Rejestracja: 18 maja 2010, 22:59
Kontakt:

Re: DolomitiLOVE

Post autor: Kovik » 20 września 2019, 19:29

"ZIELONE WZGÓRZA NAD ... DOLINĄ"

Po wczorajszym długim intensywnym dniu i kiepskiej prognozy na kolejny, mimo wszystko decydujemy się, aby rozchodzić zakwasy. Początkowy zamysł był, aby przespacerować się do Riffugio Contrin w dolinie Val Contrin. Wobec tego z rana dojeżdżamy do malowniczej miejscowości Alba. Po chwili następuje zmiana planów i wsiadamy do nowej kolejki, która wwozi nas na Ciampac - łąk z których startuje się na ferratę Finanzieri, na której byliśmy podczas naszego pierwszego pobytu. Podczas obowiązkowej porannej kawy wspominamy tamtą trasę i podziwiamy znane nam widoki. Ale ileż można się tak lenić – toć to góry przed nami. Szeroką ścieżką w niecałą godzinę docieramy na przełęcz Sella Brunech, gdzie znowu dopada nas lenistwo.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

No bo jak to się nie lenić w takich okolicznościach przyrody. Ta trawiasta szeroka przełęcz oferuje piękne widoki. Widać z niej całą grupę Catinaccio, Latemar, Sellę, Marmoladę z profilu, Colac a gdy się wejdzie na pobliskie wzniesienie do pięknych panoram można dopisać Sassolungo i grań, którą szliśmy dwa dni wcześniej, czyli Costabella.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Mając takie okoliczności przyrody wokół siebie, nie możemy wyjść z zachwytu jak to pogoda się „popsuła”. Focimy na wszystkie strony i z podskokiem i bez, i z przodu i z tyłu. Jedno wzniesienie potem drugie. Trochę leżakowania i w ten sposób minęły nam dwie godzinki. Rozleniwiliśmy się strasznie, więc nie idziemy w daleką trasę, wszak miał to być dzień restowy.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ja jeszcze robię sobie spacer na szczyt L Aut i dalej granią w stronę przełęczy Pian di Sele. Basia będzie schodzić tą sama trasą. Ta trawiasta grań jest bardzo podobna do naszych zachodniotatrzańskich szlaków z tą różnicą, że dużo wyżej. Zielono wszędzie naokoło. Po bardzo przyjemnym godzinnym spacerze spotykamy się na piwku w Riffugio Ciampac.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Tam łapiemy jeszcze promienie popołudniowego słońca. Nie wiem nawet jak i kiedy usnąłem. Półgodzinna drzemka dodała mi werwy. Rozmyślamy nad planem na kolejny dzień. Niestety pogoda ma się całkiem „skiepścić”. Liczymy na to, że będzie tak samo kiepska jak dziś, ale i na burzową prognozę też mamy plan awaryjny. Zobaczymy rano.
C.D.N...
http://gorolotni.blogspot.com

Życie zaczyna się po trzydziestce
Awatar użytkownika
Kovik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1557
Rejestracja: 18 maja 2010, 22:59
Kontakt:

Re: DolomitiLOVE

Post autor: Kovik » 22 września 2019, 16:25

"NIE SAMYMI GÓRAMI CZŁOWIEK ŻYJE"

Niestety od północy leje jak z cebra i zapowiedziane załamanie pogody stało się faktem. Dodatkowo ma być tak przez kolejne dni, więc należy wdrożyć plan B. Zwijamy cały nasz obóz, namiot po całonocnym deszczu suszymy w campingowej suszarni, jemy śniadanie i ruszamy nad Adriatyk. A co! Nie samymi górami żyje człowiek. Po drodze robimy zakupy i rezerwujemy sobie holenderski domek na campingu w Lignano Sabbiadoro. Niby tylko 200 km ale w tych deszczowo – burzowych warunkach zeszło nam się pół dnia, aby dojechać na miejsce. Camping był ok. 300 metrów od plaży, więc grzechem byłoby nie skorzystać. Plaża była już pusta, tylko gdzieniegdzie spacerowali ludziska. W przypływie emocji szybko zrzucam zbędne ubranie i robię sus do ciepłej wody. Po krótkiej kąpieli, spacerujemy jeszcze wzdłuż plaży i wracamy pod dach, bo w oddali już widać było błyskawice.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na drugi dzień spacer promenadą i ruszamy w drogę powrotną do domu zatrzymując się jeszcze w Udine i Villach. Głównym miejscem Udine jest Plac Wolności i Zamek na wzgórzu. Tam pijemy pyszną kremową kawę i przy powoli psującej się kolejny raz pogodzie ruszamy w stronę gór, które przykryte są gęstą warstwą ciemnych chmur. Przebijamy się kolejny raz przez burze i zatrzymujemy się w Villach. Dopóki nie leje się z nieba robimy szybki spacer po głównym deptaku i podziwiamy ciekawy kolor rzeki przepływającej przez to alpejskie miasteczko.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Jeszcze tylko 3 godz. jazdy w strugach ulewnego deszczu i w Grazu na znanym nam parkingu mówię BASTA! Dalej nie jadę. Noc spędzamy w ciepłym aucie i ok. 8 nad ranem ruszamy dalej. A o 14 zmęczeni ale szczęśliwi jemy śląskie kluski w domu. Jak widać wszystkiego nie da się przewidzieć, ale i tak czas wykorzystaliśmy w stu procentach.
http://gorolotni.blogspot.com

Życie zaczyna się po trzydziestce
Awatar użytkownika
Barbórka
Turysta
Turysta
Posty: 870
Rejestracja: 02 stycznia 2011, 21:12

Re: DolomitiLOVE

Post autor: Barbórka » 23 września 2019, 16:51

jck pisze:
19 września 2019, 8:02
To zdecydowanie ferrata z czołówki dolomitowych żelaznych dróg, prawdziwy klasyk. Gratulacje, pomimo, że z przygodami to jednak z uśmiechem.
Kiedy druga część? Amfiteatr też jest ładny :)
podobno ładny :D mam nadzieję, że uda nam się dokończyć ferratkę i wejść na pik ;)
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5906
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Re: DolomitiLOVE

Post autor: Dżola Ry » 24 września 2019, 20:57

Basiu, połóż prawą rękę na sercu i odpowiedz szczerze, jak na spowiedzi ;) :D
Czy poszłabyś na Lipellę, gdybyś wiedziała to, co już teraz wiesz o niej?
... bo tak się zastanawiam nad swoją decyzją (przeszłą i ewentualnie przyszłą ;))
Awatar użytkownika
Darek
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1144
Rejestracja: 28 października 2011, 20:47

Re: DolomitiLOVE

Post autor: Darek » 25 września 2019, 21:54

Dżola Ry pisze:
24 września 2019, 20:57
... bo tak się zastanawiam nad swoją decyzją (przeszłą i ewentualnie przyszłą ;))
Widzę Jolu, że nie odpuszczasz :) . Mam i ja chrapkę na Lipellę, ponieważ też dotarliśmy tylko do Galerii Castelletto i z różnych względów zeszliśmy inną drogą do schroniska. Może więc jeszcze nadarzy się okazja i powtórzymy wyczyn Barbórki i Kovika ? ;) Bo przecież my też DolomitiLove :spoko:
Włóczęga: człowiek, który nazywałby się turystą, gdyby miał pieniądze.
(J. Tuwim)
Awatar użytkownika
Barbórka
Turysta
Turysta
Posty: 870
Rejestracja: 02 stycznia 2011, 21:12

Re: DolomitiLOVE

Post autor: Barbórka » 26 września 2019, 13:26

Myślałam trochę nad pytaniem zadanym przez Jolę..poszłabym jeszcze raz, bo ta adrenalinka uzależnia a droga jest pięknie poprowadzona, ale koniecznie z Kovikiem.był nieoceniony partnerem ;)
Ostatnio zmieniony 26 września 2019, 20:36 przez Barbórka, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
heathcliff
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2670
Rejestracja: 27 maja 2009, 20:24
Kontakt:

Re: DolomitiLOVE

Post autor: heathcliff » 26 września 2019, 16:34

Adrenalina adrenalinką ale mi najbardziej podobała się część "ZIELONE WZGÓRZA NAD ... DOLINĄ"
Przytulam żonę i jestem szczęśliwie wolny... Ile wyjść tyle powrotów życzy heathcliff

https://plus.google.com/117458080979094658480
Awatar użytkownika
Barbórka
Turysta
Turysta
Posty: 870
Rejestracja: 02 stycznia 2011, 21:12

Re: DolomitiLOVE

Post autor: Barbórka » 26 września 2019, 20:38

heathcliff pisze:
26 września 2019, 16:34
Adrenalina adrenalinką ale mi najbardziej podobała się część "ZIELONE WZGÓRZA NAD ... DOLINĄ"
Niesamowicie fotogeniczna i malownicza trasa😊
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5906
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Re: DolomitiLOVE

Post autor: Dżola Ry » 26 września 2019, 21:13

Darek pisze:
25 września 2019, 21:54
Bo przecież my też DolomitiLove
Co prawda, to prawda! Ale czy Dolomity ferratowe czy trekkingowe to już... :hmmm: takiej pewności nie mam ;) Szczególnie jeśli ferrata powyżej B.
Barbórka pisze:
26 września 2019, 13:26
poszłabym jeszcze raz (...) ale koniecznie z Kovikiem.był nieoceniony partnerem
No to dla mnie odpada, bo nie mam Kovika ;) :D
Darek pisze:
25 września 2019, 21:54
idzę Jolu, że nie odpuszczasz :) . Mam i ja chrapkę na Lipellę
No nie wiem Darku, czy nie czekałam jednak na odpowiedź potwierdzającą, że dobrze zrobiłam nie idąc :kukacz: :oops: :) Mam bardzo małe zapotrzebowanie na adrenalinę :/
Awatar użytkownika
Kovik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1557
Rejestracja: 18 maja 2010, 22:59
Kontakt:

Re: DolomitiLOVE

Post autor: Kovik » 27 września 2019, 0:15

Barbórka pisze:
26 września 2019, 13:26
Myślałam trochę nad pytaniem ...poszłabym jeszcze raz...ale koniecznie z Kovikiem.był nieoceniony partnerem ;)
Aż rumieńców nabrałem. Pięknie napisane
http://gorolotni.blogspot.com

Życie zaczyna się po trzydziestce
Awatar użytkownika
Kovik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1557
Rejestracja: 18 maja 2010, 22:59
Kontakt:

Re: DolomitiLOVE

Post autor: Kovik » 08 października 2019, 15:17

To jeszcze skleiłem "ruchome obrazki"

http://gorolotni.blogspot.com

Życie zaczyna się po trzydziestce
Awatar użytkownika
gaza
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1547
Rejestracja: 21 marca 2010, 19:27

Re: DolomitiLOVE

Post autor: gaza » 08 października 2019, 19:16

W Dolomity raz pojedziesz,a później już nie ma ratunku :peace:
Kiedy trzeba wspiąć się na górę, nie myśl, że jak będziesz stał i czekał, to góra zrobi się mniejsza.
Awatar użytkownika
Darek
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1144
Rejestracja: 28 października 2011, 20:47

Re: DolomitiLOVE

Post autor: Darek » 08 października 2019, 19:30

Nooo, Robert :brawo: doskonała robota ! Obejrzałem z zapartym tchem :spoko:
Włóczęga: człowiek, który nazywałby się turystą, gdyby miał pieniądze.
(J. Tuwim)
Awatar użytkownika
Barbórka
Turysta
Turysta
Posty: 870
Rejestracja: 02 stycznia 2011, 21:12

Re: DolomitiLOVE

Post autor: Barbórka » 10 października 2019, 10:33

zdolniacha z tego Kovika :brawo: :calus:
ODPOWIEDZ