Gran Canaria 19-26.02.2016

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6087
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 17 marca 2016, 19:34

buba pisze:jak kolo Nowej Rudy!
Identiko! :spoko: :D

buba pisze:Fajna sprawa taki korek! raz mialam okazje w takim stac- na przejsciu granicznym w Mosciskach w 98 roku, prawie doba stania a zrobila sie fajna atmosfera, ogniska z palet ktore wysypali torowcy na srodek szosy, wszyscy ze soba gadali, ktos skoczyl do wsi po bimber.. Tak to mozna stac w korku!
Taaak..., wszystko może mieć ludzkie oblicze, nawet korek - od uczestników zależy :)
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6087
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 17 marca 2016, 19:51

Tego dnia zaplanowaliśmy wycieczkę w głąb interioru po japońsku ;)
Cały dzień w samochodzie, w ciekawych miejscach wyskakujemy z aparatami, pstrykamy, pstrykamy, hop do samochodu i dalej... dalej... dalej... :lol:

Obrazek

I można powiedzieć, że spisaliśmy się jak przystało na brygadę pracy socjalistycznej! Plan wykonano, a nawet przekroczono! Setki zdjęć! Niektóre całkiem udane, bo okoliczności sprzyjały... :) Liczymy na talon na „malucha” :lol: (czy młodzi rozumieją te żarty? :hmmm: )

Ruszamy na zachód. Pierwszy cel to Arucas, a tam widziany już przez nas z daleka kościół Św. Jana Chrzciciela (Iglesia de San Juan Bautista).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dopiero po powrocie do samochodu przeczytaliśmy w przewodniku informacje o tym kościele i... obraziliśmy się na niego! :lol:
No bo jak można tak podszywać się pod zabytek? Czuliśmy we wnętrzu, jak przez mury kościoła mówią do nas wieki, a potem okazało się, że one nawet wieku nie mają, bo ukończono go dopiero w 1977 roku!

Informacje z tej strony: http://www.swiat-szkla.pl/katalog-firm/ ... a-w-arucas
Kościół wybudowano w latach 1909-1977, jego bryła przypomina słynną Sagrada Familia Gaudiego w Barcelonie. Podobieństwo nie jest przypadkowe, gdyż projektantem kościoła był Katalończyk Manuel Vega, który był uczniem Gaudiego. Ten prestiżowy obiekt jest symbolem architektonicznym miasta. Jego dwie wieże, chrzcielna i zegarowa, mają 60 m wysokości i są najwyższymi na wyspie Gran Canaria.

Rzuciliśmy jeszcze okiem na śliczne uliczki wokół, ale czas było jechać dalej.
W pewnym momencie na autostradzie Ania niemal krzyknęła – co to jest to białe tam zawieszone nad oceanem?!
Od tej chwili widok ośnieżonego wulkanu Teide na Teneryfie towarzyszył nam cały dzień wzbudzając we mnie miłe wspomnienia z zeszłorocznego wejścia do znajdującego się na nim schroniska Altavista (3 260 m n.p.m.)

Obrazek

Po drodze wstępujemy jeszcze do „Agaty”, bo wyczytaliśmy, że jest tu cmentarz Guanchów, niestety okazuje się, że jest zamknięty, a to co widać przez bramę jest na wskroś nowoczesne :(

Obrazek

Obrazek

Wskakujemy więc sprawnie do naszego Citroena i wjeżdżamy w prowadzącą wybrzeżem drogę GC-200 słynącą z cudnych widoków :)
Zatrzymujemy się więc na każdym punkcie widokowym i pstrykamy zawzięcie ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Cały czas podziwiamy Teide, a na punkcie widokowym El Balcon spotykamy kruka, który prawdopodobnie wabiony resztami jedzenia porzucanymi przez turystów, niemalże nie zwraca na nas uwagi.

Obrazek

Obrazek

I tak dojeżdżamy w końcu do Los Caserones, gdzie zatrzymujemy się, żeby coś zjeść.
W tym miejscu zakochuję się od razu! Jest tu niewiele zabudowań i doskonale prowincjonalna atmosfera.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Od razu rzuca mi się w oczy bar Severo o nieco spelunkowatym wyglądzie, gdzie zamawiam sobie pół (asekuracyjnie) porcji smażonej ośmiornicy. I popełniam straszny błąd, którego wciąż niezmiennie żałuję... rzucam się żarłocznie na plasterki macki, zapominając zrobić zdjęcie!!! :cry:
Jadłam ośmiornicę pierwszy raz i bardzo mi smakowała. Była to macka pokrojona na ok półcentymetrowe plasterki usmażone na oliwie z odrobiną masła na wierzchu. Do tego kanaryjskie ziemniaczki w mundurkach. Całe szczęście, że wzięłam pół porcji, bo było to absolutnie wystarczająco. Niektórzy mówili, że ośmiornice są gumowate, ale moja taka nie była.

Obrazek

Obrazek

Reszta towarzystwa decyduje się jednak na ogródek baru el Charco, gdzie jedzą zestaw z zupą kanaryjską, a na drugie każdy ma co innego. Może napiszą, co?

Obrazek
fot. Kariny

Obrazek
fot. Kariny

Obrazek
fot. Kariny

A potem wjeżdżamy w głąb wyspy krętą wąską drogą GC-210 i podziwiamy oszałamiające widoki!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dojeżdżamy do osady całkowicie przyklejonej do skał, z której są przepiękne widoki przyozdobione palmami :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widzimy wszystkie najwyższe i najpopularniejsze miejsca Gran Canarii – po lewej stronie (z kulą) Pico de las Nieves, na którym byliśmy, po prawej Roque Nublo, gdzie pójdziemy następnego dnia i na środku Roque Bentaiga, do której już bardziej się nie zbliżymy. :(

Obrazek

Obrazek

Niestety, nieuchronnie nadchodzi wieczór, a wraz z nim pojawiają się chmury. I choć to oznacza koniec naszej wycieczki (a chciałaby się jeszcze!) to „efekty specjalne” tego wieczoru zachwycają nas.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pozostałe zdjęcia: https://picasaweb.google.com/1151326283 ... 16Interior

c.d.n.
ela
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 81
Rejestracja: 06 maja 2012, 18:38

Post autor: ela » 17 marca 2016, 20:00

Cały czas śledzę relację. Pozytywnie zazdroszczę wycieczki. I czekam na ciąg dalszy.
Awatar użytkownika
Han-Ka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1217
Rejestracja: 05 lutego 2011, 21:02

Post autor: Han-Ka » 17 marca 2016, 20:04

Taka rozmaitość, że aż się w głowie kręci. Widoki zarówno dzienne jak i te wieczorne wspaniałe :oki: .
https://get.google.com/albumarchive/101 ... source=pwa

"...A przed nami nowe życia połoniny, blaski oraz cienie, szczyty i doliny.
Niech nie gaśnie ogień na polanie, złe niech znika, dobre niech zostanie ..."
Awatar użytkownika
buba
Turysta
Turysta
Posty: 1748
Rejestracja: 05 lipca 2011, 11:35
Kontakt:

Post autor: buba » 17 marca 2016, 20:37

Dżola Ry pisze:I można powiedzieć, że spisaliśmy się jak przystało na brygadę pracy socjalistycznej! Plan wykonano, a nawet przekroczono!
Jak wy to robicie? ja zawsze na wyjazdach realizuje 1/3 planu, no czasem polowe... I nie ma opcji zeby wyszlo inaczej :lol:

Od tej chwili widok ośnieżonego wulkanu Teide na Teneryfie towarzyszył nam cały dzień wzbudzając we mnie miłe wspomnienia z zeszłorocznego wejścia do znajdującego się na nim schroniska Altavista (3 260 m n.p.m.)
jejku! a ja myslalam ze to chmura! :shock:
o nieco spelunkowatym wyglądzie,
takie sa najlepsze! placisz za jedzenie a nie za firmowe skarpetki kelnera

A potem wjeżdżamy w głąb wyspy krętą wąską drogą GC-210 i podziwiamy oszałamiające widoki!
jak w Chorwacji- im dalej od morza tym fajniejsze wsie i miasteczka!


Wieczor wam sie udal z tymi mglami!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6087
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 17 marca 2016, 21:03

ela pisze:Cały czas śledzę relację. Pozytywnie zazdroszczę wycieczki. I czekam na ciąg dalszy.
Han-Ka pisze:Taka rozmaitość, że aż się w głowie kręci. Widoki zarówno dzienne jak i te wieczorne wspaniałe
:) :)

buba pisze:Jak wy to robicie? ja zawsze na wyjazdach realizuje 1/3 planu, no czasem polowe... I nie ma opcji zeby wyszlo inaczej :lol:
My tego nie robimy. Nam się to udało :)
A tak całkiem szczerze, to nie tak całkiem nam się udało, bo chcieliśmy jeszcze pojechać do jednej małej wioseczki, którą jednak szczelnie pokryły chmury i zmrok i nie skręciliśmy w las. :( No, ale taka jedna wioseczka przecież nie psuje nam statystyki ;) :oops:
buba pisze:takie sa najlepsze! placisz za jedzenie a nie za firmowe skarpetki kelnera
I dodatkowym atutem była duża liczba miejscowych w niej jedzących :)
Pomyślałam o Tobie, jak tam poszłam, słowo! :)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 17 marca 2016, 21:04

świetna relacja :) Też muszę się wybrać na tą piękną wyspę !
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6087
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 17 marca 2016, 21:20

świetna relacja :) Też muszę się wybrać na tą piękną wyspę !
Polecam też Teneryfę, gdzie byłam w zeszłym roku - szczególnie zimą jest fajny kontrast pomiędzy naszą zimą a ich wieczną wiosną :)
Jędral
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1281
Rejestracja: 25 lutego 2009, 8:29

Post autor: Jędral » 18 marca 2016, 23:26

ela pisze: Pozytywnie zazdroszczę wycieczki
To wybierz się z nami w 2017. Może będzie ekipa na dwa samochody. :8)
Sam możesz wybierać los, zrozum to, wejdź na szczyt! - Adam Sikorski
NORMALNOŚĆ TO ILUZJA. TO CO JEST NORMALNE DLA PAJĄKA ... JEST CHAOSEM DLA MUCHY - Morticia Addams
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6087
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 19 marca 2016, 12:38

Jędral pisze:To wybierz się z nami w 2017.
Andrzej, a nie pomyliłeś roku? Mówiłeś o październiku, a linie lotnicze nie sprzedają chyba biletów na półtora roku naprzód... Wydawało mi się, że w tym roku się wybieracie...
Awatar użytkownika
Tilia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1072
Rejestracja: 21 listopada 2008, 20:16

Post autor: Tilia » 19 marca 2016, 13:45

Ale tam cudownie!!!!! Jeszcze nie przeczytałam relacji, na razie tylko zdjęciami się delektuję, ale postaram się nadrobić zaległości.
Mieliście wspaniałe przeżycia. Gratuluję i pozdrawiam.
"Niech wiatr zawsze Ci wieje w plecy, a słońce świeci w twarz, niech wiatry przeznaczenia zaniosą Cię do nieba byś zatańczyła z gwiazdami!!
Jędral
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1281
Rejestracja: 25 lutego 2009, 8:29

Post autor: Jędral » 19 marca 2016, 21:00

Dżola Ry pisze:Wydawało mi się, że w tym roku się wybieracie..
Jak to bywa z Wiesią, zawsze są strachy przed nowością. Stanęło na marcu - kwietniu 2017.
Mam Jolu nowy pomysł: cztery tygodnie na trzech wyspach wschodnich (od Teneryfy). Przemieszczać się promem i na piechotę. Namioty, karimaty i gaz kupić na miejscu. :?: :8)
Sam możesz wybierać los, zrozum to, wejdź na szczyt! - Adam Sikorski
NORMALNOŚĆ TO ILUZJA. TO CO JEST NORMALNE DLA PAJĄKA ... JEST CHAOSEM DLA MUCHY - Morticia Addams
Jędral
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1281
Rejestracja: 25 lutego 2009, 8:29

Post autor: Jędral » 19 marca 2016, 21:03

Globtroterka pisze:Nie ma to jak udana miejscówka na budowę domu,
Ja już myślę o tym. Dom można znaleźć na miejscu gotowy - taki nieużywany = jaskinia po Gauczah. Trochę go poprawić, dobudować werandę i drzwi. I gotowe. Na jedzenie i gaz do kuchenki wystarczy mi pół emerytury. :jupi: :8)
Sam możesz wybierać los, zrozum to, wejdź na szczyt! - Adam Sikorski
NORMALNOŚĆ TO ILUZJA. TO CO JEST NORMALNE DLA PAJĄKA ... JEST CHAOSEM DLA MUCHY - Morticia Addams
goska
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 878
Rejestracja: 13 listopada 2011, 21:51

Post autor: goska » 20 marca 2016, 10:49

Coś pięknego , mam nadzieję , że kiedyś uda mi się to zobaczyć na własne oczy.
Widzę , że niektórzy już planują przeprowadzkę tam :zoboc:
Największa rzecz swego strachu mur obalić...
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6087
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 20 marca 2016, 12:19

Tego dnia wybieramy się w miejsce najbardziej symboliczne dla Gran Canarii. Skała Roque Nublo była przedmiotem kultu Guanchów i jest najczęściej wykorzystywanym „znakiem rozpoznawczym” wyspy. Ze względu na samopoczucie nie jedzie z nami Agnieszka.

Po drodze mijamy ładnie położone, kolorowe miasteczka i pięknie wyglądające, wydarte skale zagony rolnicze.

Obrazek

Obrazek

Widzimy też wyjątkowo dużo drzewek cytrusowych pełnych owoców. Rosną w ogródkach jak u nas jabłonki. Ogrodzonych ogródkach ;) :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I po raz drugi „siarczysta kanaryjska zima” stanęła nam na drodze ;)
Tym razem jednak wcale nie chcieliśmy, a jednak musieliśmy zostawić nasz samochód znacznie wcześniej niż zamierzaliśmy :( Oznaczało to dla nas wiele kilometrów „asfaltingu” :(

Obrazek

Tradycyjnie „cała wyspa” zaparkowała w górach, żeby nacieszyć się śniegiem. Były sesje zdjęciowe ślubne i nieślubne, pikniki, zjazdy na śniegu i mnóstwo innych zabaw.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
fot. Andrzeja

Obrazek
fot. Andrzeja

Gdzieniegdzie musiało być ponuro – dobrze, że chmurzysko przelewało się i znikało zanim dotarło do nas! – Cały dzień tak się utrzymało!

Obrazek
W drodze tam...

Obrazek
...i w drodze powrotnej!

Szkoda, że tak długo musieliśmy iść asfaltem, bo potem zabrakło czasu na pójście szlakiem gdzieś dalej. A szlak był baaardzo apetyczny!

Obrazek

Obrazek

Andrzej powiedziałby, że wszędzie zdążylibyśmy, gdybyśmy się my, kobitki, tak nie guzdrały! Bo nigdzie, tak mocno, jak tu, nie ujawniły się różnice w naszym podejściu do wycieczek górskich. Andrzej doszedł do celu mniej więcej w czasie, gdy my byłyśmy w połowie drogi, a do samochodu wrócił dokładnie wtedy, gdy my rozkoszowałyśmy się pysznym espresso u stóp wielkiej skały.
Ale jak można tak dojść, zaliczyć i zejść?! Wszak trzeba się podelektować otoczeniem, słoneczkiem, chwilą...

Tak więc zapraszam do delektowania się :)

Obrazek

Tu, z tymi ludzikami, widać ogrom tej skały!
Ma ok. 80 metrów wysokości, czyli wielkość ok. 26-piętrowego wieżowca!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
fot. Kariny

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem, z pomocą kciuka ;) , szybko wróciłyśmy do znudzonego Andrzeja :)
W drodze powrotnej pięknie po okolicy operowało słońce :)

Obrazek

Obrazek

W Las Palmas idziemy do pobliskiego Museo Canario.
Przy wejściu jest piękna biblioteka, w muzeum zaś eksponaty związane z historią wyspy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeszcze spacer po mieście i wizyta w supermarkecie w celu zakupienia do domu kanaryjskich sosów (mojo)

Obrazek
Dom Kolumba

Obrazek

Agnieszka zaś, gdy poczuła się lepiej, wyszła na miasto i zrobiła takie piękne zdjęcia stolicy z katedralnej wieży :)

Obrazek
fot. Agnieszka

Obrazek
fot. Agnieszka

Na resztę zdjęć zapraszam tu: https://picasaweb.google.com/1151326283 ... RoqueNublo
ODPOWIEDZ