Strona 2 z 4

: 19 listopada 2015, 23:45
autor: Pudelek
Caryńska czy Rawka? bo ponoć ta druga jest najgorsza!

: 20 listopada 2015, 7:57
autor: Han-Ka
Pudelek pisze:ponoć ta druga jest najgorsza!
Ale tylko za pierwszym razem. Drugi raz poszło mi łatwiej, może od razu ustaliłam dobre tempo i odpowiednio rozłożyłam siły.

: 20 listopada 2015, 9:49
autor: PiotrekP
Obydwie są upierdliwe, ale znam gorsze podejścia.

: 20 listopada 2015, 13:51
autor: trotyl
Caryńska.Czas pod górę..

: 21 listopada 2015, 1:03
autor: heathcliff
Pudelek pisze:Będziemy widzieć wschód słońca czy nie? W czwartek go nie było... To pytanie cały czas dręczy mnie przed snem

Wstaję rano za potrzebą, patrzę na zegarek, a to już 6.30... Wyglądam przez okno - chmury, ale co chwilę trochę je przewiewa. Co z tym wschodem??
Własnie tego typu relacje lubię. Niepewność, rozterki autora. Tak trzymaj, a zagłosuje może na twoją relacje jak będzie trzeba :kukacz: Co tam, już łapka w górę :8) Nie waż mi się tego zepsuć!

: 21 listopada 2015, 13:08
autor: Pudelek
Wschód słońca na Połoninie... marzenie przed wyjazdem. A właściwie szczyt marzeń, bo patrząc na prognozy pogody marzeniem miał być chociaż jeden słoneczny dzień, w którym można by było pochodzić po górach.

Dotychczasowa aura nie była taka zła, gdyż i pierwszego dnia było rano trochę słońca, a drugiego nawet całkiem sporo. Ale kiedy już poszliśmy w góry, to witały nas chmury. Takie same jak w każdym innym miejscu w Europie. Ba, podchodząc wieczorem na Połoninę Wetlińską spadło na nas kilka kropel deszczu!

Pierwszy widok o 6.30 z okna Chatki Puchatka to rozczarowanie - biało... ale zaraz, zaraz... wiatr szybko chmurzyska przewiewa. Podekscytowany wpadam do sąsiedniego pokoju obudzić Eco, a tam... już prawie nikt nie śpi :!: Ale to towarzystwo, które w nocy nie imprezowało, poszli w kimono w okolicach 20-tej, z ekipy biesiadnej daliśmy radę wstać tylko my dwaj :D

Wychodząc na dwór już wiemy, że świt jest nasz :D
Obrazek

Co tu dużo mówić? Było pięknie! Szkoda tylko, że pan w schronisku podał nam złą godzinę wschodu - gdybyśmy mu uwierzyli to najładniejsze momenty przyszłyby nam koło nosa... nieładnie :|

Zdjęcia co prawda nigdy nie oddadzą tego co widzimy, ale przynajmniej dają namiastkę :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wstając na godzinę podaną w schronisku mielibyśmy już taki widok.
Obrazek

Humory dopisują :)
Obrazek

Mamy nawet słabe Widmo Brockenu!
Obrazek

Chmury u podnóża szybko się przesuwają - Wetlina znów na biało.
Obrazek
Obrazek

Na wschodzie morze, ponad które wystają pojedyncze szczyty - to już Ukraina: Ostra Hora, Masyw Riwnej (Полонина Рівна), Pikuj (Пікуй), a dalej Stoj (Стой) i Połonina Borżawska - Wełykyj Werch (Вели́кий Верх). Te ostatnie oddalone są o około 70-75 km. Są to więc pierwsze widoki Ukrainy, które widzę na żywo :)
Obrazek
Obrazek

W schronisku nadal część osób smacznie śpi. Barbarzyństwo!
Obrazek

Pasmo Otrytu.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

I jeszcze raz Pikuj (sterczący na lewo) i okolice.
Obrazek

Szczęśliwy człowiek w górach :) Dawno nie czułem się tak dobrze :)
Obrazek

Nasyciwszy wzrok wracamy do Chatki - pakowanie, w świetlicy śniadanie i Leżajsk na dobry dzień. Ponieważ zapasy wtargane wczoraj się skończyły, to musieliśmy zakupić nowe na dalszą drogę za zbójecką cenę :|
Obrazek

Samo miejsce wzbudza we mnie mieszane uczucia - genialne położenie, jest klimat, ale czułem się trochę jak w jaskini rozbójników... no i dalej nie mogę zrozumieć, dlaczego po godzinie 20-tej nie można dorzucić drzewa do pieca :?:
Obrazek
Obrazek

To co z tą lodówką?

Kilka ostatnich zdjęć spod schroniska...

- to, co przed nami:
Obrazek

- pasmo graniczne ze Słowacją (Czoło, Rabia Skała, Dziurkowiec, Ptasza):
Obrazek

- Wielka Rawka i dalej aż po Ukrainę:
Obrazek
Obrazek

- Dział:
Obrazek

- dolina Wetlinki rozpogodzona:
Obrazek

Ruszamy dalej, w końcu to nie koniec dnia (zważywszy, że jest około 8.45 ;))...

: 21 listopada 2015, 13:08
autor: Pudelek
heathcliff pisze:Tak trzymaj, a zagłosuje może na twoją relacje jak będzie trzeba
to będzie jakieś głosowanie? :kukacz:

: 21 listopada 2015, 13:22
autor: Rebel
Pudelek pisze:to będzie jakieś głosowanie?
Sam w ostatnim głosowałeś to nie kokietuj :kukacz: to i ja może zagłosuję :roll: :P

: 21 listopada 2015, 13:33
autor: włodarz
Takie wschody słońca to ja rozumiem. Jestem w górach, wstaję przed świtem i oglądam spektakl. To jest to. :)
(Natomiast wariant z tłuczeniem się po nocy na świt w jakimś miejscu i kończenie wycieczki po wschodzie słońca to wg mnie jakaś pomyłka).

: 21 listopada 2015, 14:12
autor: Pudelek
Rebel pisze:Sam w ostatnim głosowałeś to nie kokietuj :kukacz: to i ja może zagłosuję :roll: :P
wiem, ale ostatnio wzbudzało to takie kontrowersje, że niby tworzy się niezdrowa rywalizacja, więc nie wiem czy ktoś się w tym roku odważy założyć taki temat :P

włodarz pisze:Takie wschody słońca to ja rozumiem. Jestem w górach, wstaję przed świtem i oglądam spektakl. To jest to. :)
(Natomiast wariant z tłuczeniem się po nocy na świt w jakimś miejscu i kończenie wycieczki po wschodzie słońca to wg mnie jakaś pomyłka).
no właśnie. Tylko raz w życiu zdarzyło mi się włazić specjalnie na wschód, to właściwie była cała wycieczka autokarowa na wschód - na Babią Górę. Co innego jak wschód można obserwować z okolic schroniska :)

W sumie na Chatkę Puchatka warto wchodzić tylko z powodu wschodów i zachodów, bo pod względem klimatu są fajniejsze miejsca noclegowe w Bieszczadach.

Globtroterka pisze:Patrzyliśmy z Wojtalińskim niedowierzając, że cmentarz może być tak zaniedbany. Teraz to prawie "funkel nówka" :lol:
Fajnie, że ktoś o niego dba.
cmentarz należy do gminy żydowskiej, nie wiem jaki jest układ z tą rodziną, która "trzyma klucze". Ale gdy gadaliśmy z facetem to mówił, że tam kosi i stara się dbać, tyle, że i tak non stop mu ktoś syfi, bo za płotem jest szkoła, a kiedyś, jak nie było bramy, to sobie notorycznie ktoś skracał drogę przez kirkut, a menelstwo robiło i popijawy...

: 21 listopada 2015, 14:24
autor: Dżola Ry
Pudelek pisze:...oraz cerkiew Zaśnięcia Matki Bożej z 1829 roku. Po wojnie niszczała, teraz remontowana.
Tak wyglądała w 2007

Obrazek

Pudelek pisze:Caryńska czy Rawka? bo ponoć ta druga jest najgorsza!
Rawka! Debiutowałam tą trasą schodząc do bacówki. Długo musiałam uspokajać drżące z nieustannego wysiłku nogi!

Wschód słońca piękny, że aż zazdrość!

: 21 listopada 2015, 14:29
autor: dmirstek
Mi też Chatka nie podpasowała. W sumie to podobnie, jak Bieszczady - piekne góry, ale atmosfera "elitarności" jaka wokół nich wyrosła jest momentami nie do zniesienia. Fajnie, że mieliście prawie puste szlaki!
Chatka podobno przeszła z rąk PTTK do BPN, ciekawe, czy to coś zmieni w dłuższej perspektywie?
Zdjęcia wschodu niezwykłe, jeśli jeszcze piszesz, że nie oddają one tego, co na żywo było widać... Piękny czas tam mieliście :)

: 21 listopada 2015, 14:39
autor: Dżola Ry
Pudelek pisze:Samo miejsce wzbudza we mnie mieszane uczucia - genialne położenie, jest klimat, ale czułem się trochę jak w jaskini rozbójników... no i dalej nie mogę zrozumieć, dlaczego po godzinie 20-tej nie można dorzucić drzewa do pieca :?:
Nigdy w Chatce nie spałam, odpoczywałam tylko będąc na szlaku. I z tych doświadczeń mam bardzo duży zarzut - jadalnia dla "przechodniów" nie jest w ogóle ogrzewana, bez względu na temperaturę na zewnątrz.
W zimie ziąb okropny! Chroni jedynie od wiatru.
Bardzo nieprzyjemne uczucie po przejściu całej Połoniny w mrozie.
Lepiej od razu zejść i na dole znaleźć miłe, ciepłe miejsce niż wychłodzić cały organizm odpoczynkiem w Chatce.

: 21 listopada 2015, 14:59
autor: Pudelek
dmirstek pisze:piekne góry, ale atmosfera "elitarności" jaka wokół nich wyrosła jest momentami nie do zniesienia.
toż to taka sama elitarność jak w Tatrach - na miejscu dominują ludzie z Warszawy lub ogólnie mazowieckiego ;) Ale rzeczywiście teraz ludzi było mało, w większości tacy, którzy musieli poświęcić urlop w listopadzie, przy niepewnej pogodzie...

Ogólnie to w schroniskach było fajnie, największa "elitarność", jak mi opowiadał Eco, to ponoć na Otrycie :D
dmirstek pisze: Chatka podobno przeszła z rąk PTTK do BPN, ciekawe, czy to coś zmieni w dłuższej perspektywie?
raczej nie, bo dzierżawca został ten sam. W sumie to jedyny w historii, bo zdaje się, że on prowadzi schronisko od początku. Na razie wisi dumnie tabliczka, że to własność PN :D A początkowo park chciał schronisko w ogóle zburzyć!
Dżola Ry pisze:I z tych doświadczeń mam bardzo duży zarzut - jadalnia dla "przechodniów" nie jest w ogóle ogrzewana, bez względu na temperaturę na zewnątrz.
W zimie ziąb okropny! Chroni jedynie od wiatru.
zastanawiałem się o jaką jadalnię chodzi i dopiero po chwili zajarzyłem, że o tą, gdzie jest bufet :D Tam faktycznie zimno. Ale co, nie wpuszczali dalej do środka? Teraz nie było problemów, przynajmniej rano właził i grzał się kto chciał, również z nienocujących.

Nie da się ukryć, że schronisko oferuje proste (by nie powiedzieć spartańskie) warunki, w sumie wolałbym jednak, aby tak zostało. Już teraz był komplet nocujących, przy polepszeniu, normalnych łazienkach itp. waliło by tam jeszcze więcej ludzi nie do końca takich, których chciałbym spotkać przy stoliku wieczorem.

: 21 listopada 2015, 15:22
autor: Dżola Ry
Pudelek pisze:Tam faktycznie zimno. Ale co, nie wpuszczali dalej do środka? Teraz nie było problemów, przynajmniej rano właził i grzał się kto chciał, również z nienocujących.
Wstęp dalej jest tylko dla nocujących. Skoro wchodzili to być może na pojedyncze osoby przymknęli oko albo ich nie zauważyli. ;)
Ta dobudowana (zimna) część jest od niedawna. Nie dłużej niż 10-13 lat.