9-25.08.2014 - góry, wulkany, fiordy, wodospady czyli wokół ISLANDII

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
ZJAWA
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 422
Rejestracja: 10 czerwca 2008, 18:53

Post autor: ZJAWA » 04 września 2014, 7:37

Wypożyczenie auta na 14 dni to 9000 zł z tym że te auta są w opłakanym stanie paliwo ok.1000 zł ,samolot 1400 zł , spanie na campie 30 zł os.noc . jedzenie w sklepie typu biedronka 20 % + jak w Polsce .Generalnie droga impreza ,ale naprawdę warto zobaczyć te cuda natury
KOCHAJ ŚNIEG UNIKAJ LAWIN
http://www.firebirds.pl/
Awatar użytkownika
Limonka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 394
Rejestracja: 07 grudnia 2008, 16:21

Post autor: Limonka » 04 września 2014, 9:40

Mała korekta, wynajęcie naszych dwóch samochodów to koszt ok. 5. 550 zł na 4 osoby za cały pobyt.
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6153
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 04 września 2014, 12:24

Limonka pisze:Mała korekta
Mała?! :oczynoela: Ogromna!
Awatar użytkownika
Barbórka
Turysta
Turysta
Posty: 926
Rejestracja: 02 stycznia 2011, 21:12

Post autor: Barbórka » 04 września 2014, 12:34

o kurczę!!!!!!świetne tereny, już tyle fot widziałam z Islandii, ale takich to nie widziałam :shock: bardzo fajna wyprawa, zdradźcie jak wyglądał przebieg całej trasy:)
Awatar użytkownika
adamek
Moderator
Moderator
Posty: 2549
Rejestracja: 27 stycznia 2011, 12:24

Post autor: adamek » 04 września 2014, 13:00

Barbórka pisze:zdradźcie jak wyglądał przebieg całej trasy:)
w przybliżeniu to tak:
Załączniki
haha.JPG
(43.85 KiB) Pobrany 2090 razy
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
http://picasaweb.google.com/adamkostur

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
Awatar użytkownika
adamek
Moderator
Moderator
Posty: 2549
Rejestracja: 27 stycznia 2011, 12:24

Post autor: adamek » 04 września 2014, 13:19

:j: :breakdance:


Basia poczekaj, w następnych częściach będzie wszystko pokazane :zoboc:
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
http://picasaweb.google.com/adamkostur

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
Awatar użytkownika
Han-Ka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1246
Rejestracja: 05 lutego 2011, 21:02

Post autor: Han-Ka » 04 września 2014, 13:36

adamek pisze:w przybliżeniu to tak:
Wydaje mi się, czy nas trochę wkręcasz, Adamie :?: :roll:
https://get.google.com/albumarchive/101 ... source=pwa

"...A przed nami nowe życia połoniny, blaski oraz cienie, szczyty i doliny.
Niech nie gaśnie ogień na polanie, złe niech znika, dobre niech zostanie ..."
Awatar użytkownika
adamek
Moderator
Moderator
Posty: 2549
Rejestracja: 27 stycznia 2011, 12:24

Post autor: adamek » 04 września 2014, 14:12

no dobra :zoboc:

na prawdę to zrobiliśmy taka trasę:

Obrazek

było tego ponad 4000km
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
http://picasaweb.google.com/adamkostur

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
Awatar użytkownika
pantadziu
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 765
Rejestracja: 10 kwietnia 2013, 13:51
Kontakt:

Post autor: pantadziu » 04 września 2014, 17:55

No super wyprawa, a Islandia mnie kręci i kręci, nie wpadłem na to że można w ten sposób ... widoki - bajeczne, czekam na dalszy ciąg ...
Awatar użytkownika
Tidżej
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2616
Rejestracja: 15 listopada 2011, 8:35

Post autor: Tidżej » 04 września 2014, 18:17

Przepiękne krajobrazy, kolorowe i takie..."plastyczne" :D
Księżycowo, wulkanicznie, bajkowo - pięknie. Jeśli taki jest początek to tym bardziej jestem ciekaw co dalej :D
Adaś nie zdradź tylko wszystkiego, zostaw trochę na deser :zoboc:
Pomysł na wyprawę rewelacyjny - gratuluję :)
| Gór, co stoją nigdy nie dogonię... |
goska
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 875
Rejestracja: 13 listopada 2011, 21:51

Post autor: goska » 04 września 2014, 20:41

No po prostu mam opad szczeny po tym co widziałam.. cudo. Wpisałam na listę rzeczy do zobaczenia z dopiskiem KONIECZNIE. Czekam na więcej.
Największa rzecz swego strachu mur obalić...
Awatar użytkownika
Grochu
Moderator
Moderator
Posty: 4863
Rejestracja: 14 października 2009, 12:11

Post autor: Grochu » 05 września 2014, 19:00

Hm.
Pooglądam jak wrócę ;)
Nieważne: gdzie. Ważne: z kim :)
"Lepiej się w życiu wygłupiać niż wymądrzać" ( ktoś tam )
"Ludzie są coraz lepsi - w udawaniu coraz lepszych" ( też ktoś tam )
Awatar użytkownika
adamek
Moderator
Moderator
Posty: 2549
Rejestracja: 27 stycznia 2011, 12:24

Post autor: adamek » 07 września 2014, 3:13

część I

CZĘŚĆ II - wśród klifów, wodospadów i lodów

dzień 4 - 12 sierpień, wtorek
Przez zwiedzanie gór Landmannalaugar musimy się trochę cofnąć wzdłuż "jedynki" na zachód w stronę Reykjaviku.
Jedziemy równiną utworzoną przez naniesiony piach i popioły, które spływały z lodowca Eyjafjallajökull po wybuchu wulkanu Eyjafjallajökull w 2010 roku. To ta erupcja spowodowała tyle zamieszania w ruchu lotniczym kilka lat temu. Nadal widoczne są ówczesne zniszczenia - zniszczony most, resztki drogi i tp. Teraz jeździ się po nowym moście i drodze poprowadzonej równolegle do starej.

Obrazek

Kawałek dalej na równinie utworzonej rzez wybuchy innego wulkanu - Katla (ostatni wybuch w 1918), który pokryty lodem góruje po prawej stronie, nad morzem wznosi się wzgórze Hjörleifshöfði. Kiedyś to była wyspa, ale teraz naniesiony piasek i popiół wulkaniczny utworzył płaską równinę. Jest to najbardziej na południe wysunięty punkt Islandii. Wysoka na 222 m skała porośnięta trawą była zamieszkana już od 874 roku. Jednak niedługo potem niewolnicy wikingów zbuntowali się i zamordowali pana tej farmy. Od tamtej pory ponoć tam straszy. Nam się udało, nic nas nie straszyło :) .

Obrazek

Po 1,5 godzinnym zwiedzaniu ruszamy dalej w kierunku miejscowości Vik (co oznacza"zatoka bagiennej doliny" :zoboc:). Mieszka tu 300 mieszkańców, jest stacja benzynowa, sklep, kościół (często pokazywany na widokówkach i w albumach) i tyle. Taka zwyczajna islandzka miejscowość. Ma jednak bardzo znaną plażę, uznaną kilkanaście lat temu za jedną z 10 najpiękniejszych na świecie i wystające z oceanu skalne słupy Reynisdrangar. Najwyższy z nich ma 60 m wysokości. Legenda mówi, że to są skamieniałe trolle, które świt zaskoczył przy wyciąganiu łodzi na brzeg. tak naprawdę to skalne igły są tworem aktywności wulkanicznej.

Obrazek
Obrazek

Plaża z czarnym piaskiem przechodząca w skalny klif jest naprawdę ładna. Skalne słupy robią wrażenie, a ich otoczenie - bijące o skały fale oceanu, wysoli klif z jaskinią i skalnymi słupami zastygłej lawy, dopełniają obraz siły dwóch przeciwstawnych żywiołów - ognia i wody.

ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Kawałek dalej następna atrakcja - Dyrhólaey. Jest to skała wcinająca się w morze, wysokości około 120 m z otworem przez który przelewają się fale morskie. Do 1918 roku (wybuchu Katli) był to najbardziej na południe wysuniety punkt wyspy. Przy cyplu w oceanie wznosi się wiele skalnych słupów.

Obrazek
Obrazek
ObrazekObrazek

Miejsce jest rajem dla ptaków. Obok mnóstwa mew, nadmorskie klify są miejscem gniazdowania dużej kolonii maskonurów zwanych też z angielska puffinami. Te ładnie wyglądające nieduże ptaki żywią się rybami, po które sa w stanie zanurkować na głębokość kilkudziesięciu metrów. Niestety są też tradycyjnym islandzkim przysmakiem :zly: . Udało nam się zaobserwować kilka osobników. Prawda, że są piękne :)

Obrazek
ObrazekObrazek

Na plaży stoi niszczejący wrak samolotu Douglas Dakota, który w latach 70 awaryjnie musiał lądować na plaży i tak już pozostał.

ObrazekObrazek

Jedziemy do następnych atrakcji - wodospadów. Zatrzymujemy się przy wodospadzie Skógafoss, ale dłuższe zwiedzanie zostawiamy na następny dzień. Inny z wodospadów, Seljalandsfoss też pozostawiamy na jutro. Wjeżdżamy w głąb lądu, ostro pod górę na wzgórza, gdzie zakładamy obóz na noc.

ObrazekObrazek


dzień 5 - 13 sierpień, środa
Ten dzień to dzień wodospadów :)
Na początek wodospad Seljalandsfoss. Jest on wyjątkowy, można go obejść dookoła, tzn. przejść skalną ścieżką za ścianą spadającej z wysokości 60 m. Nie udaje się uniknąć podczas takiej wycieczki przemoczenia, ale warto spróbować. My wyszliśmy mokrzy, a co tam, fajnie było :) . Kilkaset metrów dalej następny wodospad - Gljúfurárfoss. W tym z kolei woda spada w dół w skalnym kanionie.

Obrazek
ObrazekObrazek

Powracamy do widzianego dzień wcześniej wodospadu Skógafoss. Jest jednym z większych wodospadów na wyspie, o szerokości 25 metrów i wysokości 60 m.

Obrazek

Wychodzimy na górę wodospadu, na platformę widokową, skąd można obserwować tęczę tworzoną przez krople wody. W zależności od oświetlenia promieniami słonecznymi tęcza może być podwójna lub poledyńcza. Mam udaje się zauważyć podwójną :)

ObrazekObrazek

Dalej wędrujemy doliną rzeki Skógar, tej która tworzy Skógafoss. Dolina to w większości kanion wydrążony przez rzekę. Progi skalne tworzą mnóstwo większych i mniejszych wodospadów. Według opisów jest ich ponoć 25, według innych aż 27. My zrobiliśmy sobie spacer w górę rzeki Skóga, po drodze focąc wszystkie napotkane.
Szlak wiedzie dalej przez 22 km, aż do Fimmvörðuháls, przełęczy pomiędzy dwoma lodowcami Tindfjallajökull i Eyjafjallajökull. Na tak długi trekking nie mieliśmy już czasu i poprzestaliśmy na pierwszych 4 km i oglądnięciu 8 wodospadów.

ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Czekały na nas następne atrakcje Islandii. Wracamy z powrotem drogą nr 1, tym razem w kierunku wschodnim. Mijamy Vik i drogę F208 którą przyjechaliśmy z gór. Krajobraz wciąż ten sam, ale cały czas urzekający - po prawej płaska równina ciągnąca się do morza, po lewej zielone góry lub białe lodowce. Teren rzadko zamieszkały, tylko owiec jest wszędzie pełno :zoboc: Ciekawostką Islandii jest to, że tam nie ma wcale drzew :shock: Na nielicznych obszarach od stu lat sadzi się drzewa. Ale skutki są na razie mizerne. W średniowieczu było inaczej - całe wybrzeże od gór do morza porośnięte były lasami. Ale działalność człowieka, wypas owiec i wybuchy wulkanów spowodowały że Islandia porośnięta jest obecnie jedynie niewielkimi zagajnikami karłowatej wierzby, mchami, porostami i trawą. Wnętrze wyspy to kamienna pustynia.
Jest taki dowcip: "Co robi Islandczyk jak się zgubi w lesie? - wstaje" :) Tak bujne są tamtejsze lasy.

Po drodze zwiedzamy wąwóz Fjaðrárgljúfur. Długi na 2 km i głęboki na 100 m kanion wydrążyła rzeka Fjaðrá. Zajęło jej to 2 mln lat. Urwiste ściany i głębokie przepaście robią duże wrażenie.

Obrazek
ObrazekObrazek


Dalsza jazda "jedynką" to rosnący na horyzoncie największy lodowiec Vatnajökull. Najpierw przejechaliśmy przez "czarną pustynię" - Skeiðarársandur. Jest to olbrzymi płaski obszar czarnego piasku i drobnych kamieni powstały w wyniku powodzi spowodowanych wybuchami wulkanów pod czapą lodowca. Ostatni taki przypadek miał miejsce w 1996 roku. I to wtedy powódź zniszczyła drogę nr 1 na dość długim odcinku. Fragmenty zniszczonego mostu pozostawiono jako pomnik.

Obrazek

Dojeżdżamy do czoła lodowca, długiego na 20 km Skeiðarárjökull, do jednego z największych. Lód spływa z lodowca Vatnajökull tworząc jezioro.

Obrazek
ObrazekObrazek

Sam lodowiec Vatnajökull jest największym islandzkim polem lodu, a zarazem drugim co do wielkości w Europie. Pod czapą lodu jest kilka wulkanów, w tym również Bárðarbunga, który właśnie jest w trakcie erupcji oraz Öræfajökull. Wulkan Öræfajökull jest najwyższym szczytem na Islandii – jego najwyższy punkt nosi nazwę Hvannadalshnúkur [2 110]. Niestety nie dało się wejść na najwyższy punkt Islandii ponieważ w sierpniu jest to za bardzo niebezpieczne ze względu na liczne szczeliny. Będzie trzeba znów się tam wybrać :)

Zaczyna padać, wracamy do auta i jedziemy dalej. Na szczęście wyjeżdżamy spod chmur i docieramy do jeziora polodowcowego Breiðárlón. W promieniach zachodzącego słońca - cudo ... :)

Obrazek
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Kawałek dalej następne cudo - jezioro Jökulsárlón. Spływające do oceanu oderwane góry lodowe, odbijające się w nich promienie słoneczne, mało słów aby to opisać. Zdjęcia też nie oddają całości tego co można tam zobaczyć.

Obrazek
Obrazek

Tak długo podziwialiśmy te piękności, że zastała nas noc. W ciemnościach rozbijamy się na plaży nad oceanem. Na plaży leży sporo dużych brył lodu wyrzuconych przez fale.

ObrazekObrazek



dzień 6 - 14 sierpień, czwartek
Rano ponownie, tym razem w pełnym słońcu podziwiamy Jökulsárlón.

Obrazek
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Przy pięknej pogodzie ruszamy w dalszą drogę, ale to już w następnej części. :)

Więcej fotek:
1. https://picasaweb.google.com/1082271208 ... IWodospady
2. https://picasaweb.google.com/1082271208 ... WsrodLodow


część III
Ostatnio zmieniony 25 września 2014, 7:59 przez adamek, łącznie zmieniany 7 razy.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
http://picasaweb.google.com/adamkostur

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
Awatar użytkownika
Tidżej
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2616
Rejestracja: 15 listopada 2011, 8:35

Post autor: Tidżej » 07 września 2014, 3:29

adamek pisze:Wysłany: Dzisiaj o 3:13
Spania nie masz? :kukacz:
Niezmiennie jestem pod wrażeniem!
| Gór, co stoją nigdy nie dogonię... |
Awatar użytkownika
adamek
Moderator
Moderator
Posty: 2549
Rejestracja: 27 stycznia 2011, 12:24

Post autor: adamek » 07 września 2014, 3:36

tidżej pisze:Spania nie masz?
:spioch:
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
http://picasaweb.google.com/adamkostur

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
ODPOWIEDZ