Izery i Karkonosze z Basiulką

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
pantadziu
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 987
Rejestracja: 10 kwietnia 2013, 13:51
Kontakt:

Izery i Karkonosze z Basiulką

Post autor: pantadziu » 11 lipca 2026, 15:15

W niedzielę 5 lipca o godzinie 17 w centrum Opola w ramach wakacyjnych koncertów promenadowych odbył sie koncert otwierający cykl, a wystąpiły: Wiekowe Baszty. A już w poniedziałek raniutko przed szósta wsiedliśmy z wnuczką Basią do autka i pojechaliśmy do Opola, tam postawiliśmy autko na podwórku kamienicy w której mieszka Jasiu. A mieści się ona w centrum Opola naprzeciwko dworca PKP. Na dworcu wsiedliśmy do pociągu do Wrocka, tam przesiadka do Węglińca, potem Lubań Śląski i wreszcie Świeradów. Tam trochę pieszo, trochę taryfą pod dolną stację kolejki na Stóg Izerski (siódemka z przodu ma swoje prawa) Na Stogu w schronisku tylko stempelek i dalej w drogę.
Obrazek Obrazek
Podchodzimy pod szczyt, po drodze wieża z talerzami.
Obrazek
Mijamy szczyt, schodzimy i na rozstajach skręcam w lewo za czerwonymi znakami.
Obrazek Obrazek
Podążamy drogą prawie równa ale ciągle lekko w dół, po drodze mijamy jakieś uschnięte drzewa, drogowskazy, jest nawet zielony domek z zielonym dachem.
Obrazek
I wreszcie jest to na co Basiulka czekała - Chatka Górzystów, a w niej koniecznie NALEŚNIKI.
Obrazek Obrazek
Po chwili zostały puste talerzyki
Obrazek
posileni i napojeni ruszamy dalej do stacji turystycznej Orle wzdłuż rzeki Izery. Drogę przecinają jej dopływy i położone nad nimi mostki.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Wreszcie dochodzimy. Stempelek, zupka chmielowa dla dziadka, mineralka dla wnuczki, nocleg zamówiony więc tylko pieniązki z rączki do rączki i tyle na dzisiaj.
cdn
chwilo ... trwaj!!!!!
https://photos.google.com/albums
Awatar użytkownika
pantadziu
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 987
Rejestracja: 10 kwietnia 2013, 13:51
Kontakt:

Re: Izery i Karkonosze z Basiulką

Post autor: pantadziu » 12 lipca 2026, 11:27

Dzień drugi
Rano mycie, śniadanko i w drogę. Samolotową (cokolwiek by to miało znaczyć) trasą do Jakuszyc.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nawet nazwa pasuje do tej górki. W Jakuszycach w hotelu herbatka, odpoczynek i dalej w drogę, najpierw wzdłuż drogo do Czech, potem koło lesniczówki w prawo za zielonymi znakami do góry w kierunku Hali Szrenickiej. Po drodze zbiorniki z wodą.
Obrazek Obrazek
Szlak wiedzie lekko pod górę, w końcu skręca w lewo i zaczyna być jakby trochę bardziej stromo. Szeroka droga się skończyła, zaczęły się kamienie i tak aż do Owczych Skał.
Obrazek Obrazek
Trochę za Owczymi Skałami szlak skręca w prawo (obejście obszaru chronionego) i zaczynają sie mokradła.
Obrazek Obrazek
Idziemy więc powoli żeby się nie za bardzo pomoczyć. Potem znowu w górę wzdłuż potoku płynącego szlakiem. W końcu jest dolina Kamieńczyka. Stąd już tylko 1,5 km do schroniska.
Obrazek Obrazek
Szlak jest świeżo po remoncie. Co chwila nowe kładki, schody ...
Obrazek Obrazek
Ale ... zaczyna się pogoda psuć, bo powoli zaczyna kropić, więc kurtki na grzbiet i dalej w drogę. Przemoczeni jednak trochę dochodzimy, wchodzimy, nawadniamy się.
Obrazek Obrazek
Bierzemy klucze od pokoiku, prysznic, potem na dół coś na kolacyjkę i do wyrka. Jutro ma być słoneczko. :)
chwilo ... trwaj!!!!!
https://photos.google.com/albums
Awatar użytkownika
pantadziu
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 987
Rejestracja: 10 kwietnia 2013, 13:51
Kontakt:

Re: Izery i Karkonosze z Basiulką

Post autor: pantadziu » 15 lipca 2026, 13:09

Wracam po dwóch dniach niepisania, ale ta przerwa była spowodowana najazdem HUNÓW czyli syna z żoną i dziećmi z niemcowni. Ale dziś pojechali do Warszawy do drugich teściów, a my mamy spokój.
Trzeci dzień wędrówki to dzień na który Basiulka oczekiwała i oczekiwała, bo będą czeskie BOUDY a w nich MALINOWKA.
Rano pakowanko, śniadanie i ruszamy w kierunku Szrenicy przez Końskie Łby.
Obrazek Obrazek
Wreszcie zza zakrętu wyłania się schronisko na Szrenicy a w nim ... gorąca czekolada. Dziadek zasponsorował.
Obrazek Obrazek
Schodzimy na szlak, mijamy świnki i po chwili skręcamy do Voseckiej Boudy.
Obrazek ObrazekPodchodzimy, wchodzimy i ... pierwsze zaskoczenie ... nie ma malinowki. Dziadek tylko napój życia.
Obrazek Obrazek
Ciekawostką zaś było to, że za wyjątkiem Spindlerowej boudy nigdzie nie dało się płacić kartą. Specjalnie na Revolucie zamieniłem drobne na korony a w boudach tylko casch. Dopiero w Szpiindlerowej przyjęli korony z karty. A przelicznik to za złotówkę 5 koron. Ale przeżyliśmy. Teoretycznie jeszcze jutro jedna bouda i do domu.
cdn
i dalej w drogę, lekko pog górę do źródeł Łaby i dalej do Labskiej Boudy przez Labską łąkę. Pokazała się taż Śnieżka.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
W Labskiej Boudzie malinowka jest, a jakże. Pijemy, a następnie schodzimy na Labski Wodospad.
Obrazek Obrazek
Pooglądalim i idziemy dalej w kierunku Martinowej Boudy na kolejną malinowkę. Jest.Potem kawałek do Bradlejowej Boudy. Też jest.
Obrazek Obrazek
W Bradlejowej jeszcze cokolwiek jemy, ja brokoliczową polewkę, Basiulka placki z gulaszem. Posileni ruszamy w kierunku Petrovki przez Ptaci Kamen. Bardzo dawno tu byłem, szlak jest dość równy,
Obrazek Obrazek
Dochodzimy do Pertovki i ... kolejna niespodzianka, w automacie jest gorąca czekolada. Basiulka dwie, ja skromnie jedną. Teraz już tylko asfalting do Przełęczy Karkonoskiej i oczy wiście (a oczy spadły) Spindlerowa Boda i kolejna malinowka i napój życia.
Obrazek Obrazek
Stąd już tylko kawalątek do Odrodzenia gdzie mamy nocleg. Jeszcze tylko fotka Liczyrzepie i wio.
Obrazek Obrazek
Ciekawostka. We wszystkich boudach tylko casch, Dopierow Spindlerowej płaciłem kartą, a specjalnie przelałem drobne na korony w Revolucie, ale przeżyliśmy. Przelicznik mają 5 koron za złotówkę więc trochę drożej.
Jutro teoretycznie jeszcze jedna bouda i ... do domku
chwilo ... trwaj!!!!!
https://photos.google.com/albums
Awatar użytkownika
pantadziu
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 987
Rejestracja: 10 kwietnia 2013, 13:51
Kontakt:

Re: Izery i Karkonosze z Basiulką

Post autor: pantadziu » 16 lipca 2026, 11:23

Budzimy się rano, spojrzenie za okno ... i cóż widzimy? Biało, ale nie od śniegu tylko od mgły, no po śląsku g... widać, ale podobno ma się przejaśniać. Pakujemy się, schodzimy na śniadanie, jemy, trochę czekamy ale ni widu ni słychu. Postanawiamy ruszać. No to w drogę. Podchodzimy w kierunku Słonecznika, dochodzimy do rozejścia szlaków - zielony w w dół przez Kocioł Smogorni do Karpacza, czerwony dalej pod górę. Nagle Basia mówi: Wiesz dziadek chyba schodzimy bo to dwa punkty przeciw - nic nie widać i ponadto jak w Lucnej Boudzie znowu nie będzie malinowki? No to schodzimy zielonym w dodatku w dół. Trasa jest monotonna, trochę pod górę, trochę w dół, raz w lewo, raz w prawo, jak to przy trawersie. Jest mostek nad Srebrnym Potokiem, za chwilę krzyżówka - w górę na Pielgrzymu i Słonecznik.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Schodzimy do Polany. Tu trochę ludzi, posilamy sie, pijemy, odpoczywamy. Schodzimy do Karpacza Górnego (dawniej Bierutowic)
Obrazek Obrazek
Na dole jeszcze jakieś lody, za chwilę bus do Jeleniej, potem pociąg do Wrocka,przesiadka do Opola. Wsiadamy do autka i do domku. Tak się skończył wypad. w sumie 57km, Jeden dzień słoneczny, ale to ten najważniejszy, jeden trochę deszczowy, ale tylko pod koniec wędrówki, naleśniki w Chatce Górzystów zaliczone i w sumie 4 malinowki, więc Basia zadowolona. 69 punktów, więc jeszcze raz żeby miała na małą brązową.
chwilo ... trwaj!!!!!
https://photos.google.com/albums
Awatar użytkownika
laynn
Turysta
Turysta
Posty: 686
Rejestracja: 07 stycznia 2020, 9:52
Kontakt:

Re: Izery i Karkonosze z Basiulką

Post autor: laynn » 20 lipca 2026, 8:44

Bardzo lubię czytać o takich wycieczkach! Super :)
Awatar użytkownika
Darek
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1501
Rejestracja: 28 października 2011, 20:47

Re: Izery i Karkonosze z Basiulką

Post autor: Darek » 04 sierpnia 2026, 20:56

Ciągle planuję powrót w Izery, a przede wszystkim w Karkonosze, szczególnie po lekturze schroniskowej serii książek Sławka Gortycha.
Czyżby dopiero na emeryturze ? :hmmm:
Włóczęga: człowiek, który nazywałby się turystą, gdyby miał pieniądze.
(J. Tuwim)
Awatar użytkownika
pantadziu
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 987
Rejestracja: 10 kwietnia 2013, 13:51
Kontakt:

Re: Izery i Karkonosze z Basiulką

Post autor: pantadziu » 05 sierpnia 2026, 10:12

Darek pisze:
04 sierpnia 2026, 20:56
Ciągle planuję powrót w Izery, a przede wszystkim w Karkonosze, szczególnie po lekturze schroniskowej serii książek Sławka Gortycha.
Czyżby dopiero na emeryturze ? :hmmm:
Ale to już chyba niedługo?
chwilo ... trwaj!!!!!
https://photos.google.com/albums
Awatar użytkownika
Darek
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1501
Rejestracja: 28 października 2011, 20:47

Re: Izery i Karkonosze z Basiulką

Post autor: Darek » 05 sierpnia 2026, 11:22

pantadziu pisze:
05 sierpnia 2026, 10:12
Ale to już chyba niedługo?
Niestety mam wrażenie, że starzeją się, owszem szybko, ale do emerytury przybliżam się zdecydowanie zbyt wolno :lol:
Cóż, jeszcze 2 lata z hakiem :/
Włóczęga: człowiek, który nazywałby się turystą, gdyby miał pieniądze.
(J. Tuwim)
ODPOWIEDZ