Start w Rychwałdku na przełęczy pomiędzy Łyską i Barutką. Kieruję się na Ostry Groń. Po wyjściu z lasu zaczynają się widoki.
Ostry Groń to najbardziej łagodny groń jaki widziałem
Jest krzyż. A za nim grzbiet, którym będę wracał. Wygląda na zalesiony, ale wiem, że oferuje widoki na południe.
Jest tu jeszcze plac zabaw dla piesków.
Mur z opon chwieje się i ma dziury w środku. Wcale nie jest łatwo go pokonać.
Najfajniejsze na tym grzbiecie są widoki. Beskid Śląski, Skrzyczne, Klimczok.
Beskid Żywiecki, od Pilska po Romankę.
Beskid Mały, od Magurki Wilkowickiej po Kocierz.
Przełęczą przechodzę na sąsiedni grzbiet.
Dalej widoki. Wschodnia część Beskidu Małego.
Śląski, od Baraniej po Skrzyczne.
Kapliczka w lesie i Tobi z rekordem wysokości na wejściu ze wspomaganiem. Było ryzyko, że nie odważy się zejść, ale się odważył.
Wnętrze innej kapliczki - mojej ulubionej.
Widoki z Bąkowa, najwyższego szczytu tego dnia - 766 metrów.
Jałowiec, Lachów Groń, Mędralowa, Babia w tle, ale najbardziej ucieszyłem się, że rozpoznałem Wytrzyszczona z lewej w dole w cieniu.
Wędrówka grzbietem, szlakiem żółtym.
Żywiecki, od Pilska po Romankę.
Z Janikowej Grapy schodzę na przełęcz na końcu Mutnego.
Następnie przechodzę przez Bidaszkową Groń.
Widok na Babią. Pierwsza warstwa to Janikowa Grapa, druga to Łosek.
Schodzę do Pewli Małej. Po lewej Łyska, po Prawej Barutka, a w środku przełęcz, gdzie czeka autko.
Bezszlakowo kieruję się w kierunku Łyski. Zakładałem, że będzie to najmniej ciekawy odcinek wycieczki. Myliłem się. Fajna droga w polach i super widoki. Na pierwszym planie Bidaszkowa Groń
Łąkowe wypłaszczenie.
Barutka.
Na sam koniec widoki spod Łyski.
Taka to była wycieczka w zupełnie nieciekawe rejony.
Pogoda lepsza niż zapowiadali. Praktycznie cały czas słońce, a chmury widoczne tylko na niebie nad wyższymi szczytami. Ciekawe zjawisko, wymarzone przez fotografów, żeby mieć jednocześnie słońce nad głową i chmury w kadrze



