Wejście na Kościelec

W tym dziale dyskutujemy na tematy związane z Tatrami. Rozmawiamy o turystyce, taternictwie powierzchniowym i jaskiniowym, tatrzańskich szlakach, ścieżkach, jaskiniach, schroniskach, wierzchołkach, przełęczach, dolinach, graniach, jeziorach, TOPR, Tatrzańskim Parku Narodowym i TANAP-ie.

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

Awatar użytkownika
adrians_osw
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1101
Rejestracja: 15 sierpnia 2010, 13:22

Post autor: adrians_osw » 07 marca 2013, 20:57

Albo ja jeszcze raz wejść na Świnicę przez Zawrat ;) Tak, że trzeba ruszać w Tatry :)
--->>> Moja galeria <<<---
--->>>flickr<<<---
Awatar użytkownika
lawena
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 77
Rejestracja: 02 listopada 2012, 21:56
Kontakt:

Post autor: lawena » 30 marca 2013, 12:34

Chyba na każdego inaczej działa ta góra. Ja się tych płyt bałam. Byłam tam w listopadzie i nie dałam rady wejść wtedy na sam szczyt. Gdyby nie pomoc to i bym nie zeszła. Nie jestem za wysoka może dlatego miałam problem i z podciąganiem się i potem ze schodzeniem. Musiałam się dosłownie zsuwać po tych płytach. Zimowe wejście natomiast bardzo dobrze wspominam i już takich lęków nie miałam. Ale Kościelec sprawił mi największą trudność do tej pory. Polecam Przełęcz pod Chłopkiem, widoki ładne, kilka miejsc trudniejszych jest z klamrami.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 02 kwietnia 2013, 12:21

Mnie w planach w tym roku czeka zmierzenie się z tym potworem. Aż strach chodzić tyle się naczytałam ;)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 02 kwietnia 2013, 12:23

kasiula pisze:Aż strach chodzić tyle się naczytałam
Nie idź :spoko: Ten Kościelec to wręcz inspiracja do pisania niestworzonych opowieści :twisted:
Anonymous

Post autor: Anonymous » 02 kwietnia 2013, 12:46

inspiracja do pisania niestworzonych opowieści :twisted:
Lubie takie historie, dlatego pójdę :)
mariuszg
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1285
Rejestracja: 11 marca 2010, 13:11

Post autor: mariuszg » 02 kwietnia 2013, 13:05

kasiula pisze:Mnie w planach w tym roku czeka zmierzenie się z tym potworem. Aż strach chodzić tyle się naczytałam
I po co było to wszystko czytać...? :) Ja poszedłem tam ( zostałem zabrany ) pierwszy raz x lat temu bez jakiejkolwiek świadomosci na temat warunków wejscia. I co ? Było o.k. Luzik. I dlatego z pewnym zdziwieniem czytam niektóre opinie.
Niebezpieczny jest tylko tłum. a reszta ? Przy dobrej pogodzie i suchej skale to pikuś. :spoko:
"Rozmowa na poziomie to wymiana poglądów , a nie narzucanie ich."
"Uczmy się na cudzych błędach
bo sami wszystkich popełnić nie zdążymy"
Anonymous

Post autor: Anonymous » 02 kwietnia 2013, 13:13

kasiula pisze:
inspiracja do pisania niestworzonych opowieści :twisted:
Lubie takie historie, dlatego pójdę :)
Oooo :twisted: To może i ja opiszę jeden z moich 11 pobytów na Kościelcu ( tym o wysokości 2155 m ) w takim stylu, że Mosorczyk i inni pisarze nowelek grozy znikną :zoboc: w otchłaniach internetu ...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 02 kwietnia 2013, 13:47

Niebezpieczny jest tylko tłum. a reszta ? Przy dobrej pogodzie i suchej skale to pikuś.
Poszukam takiej pogody. Dam znać jak wpełznę :)
Jędral
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1252
Rejestracja: 25 lutego 2009, 8:29

Post autor: Jędral » 02 kwietnia 2013, 14:23

Mariusz G. pisze:Niebezpieczny jest tylko tłum.
No właśnie, polecam start nie później niż o4.00. Rewelacja :jupi: pusto, wygodnie, a po kilku godzinach schodzimy luzacko w upale i opalamy się gdy jelenie z jęzorem po kolana wchodzą do góry. :)
Sam możesz wybierać los, zrozum to, wejdź na szczyt! - Adam Sikorski
NORMALNOŚĆ TO ILUZJA. TO CO JEST NORMALNE DLA PAJĄKA ... JEST CHAOSEM DLA MUCHY - Morticia Addams
Anonymous

Post autor: Anonymous » 02 kwietnia 2013, 14:32

andrzejwiesia pisze:opalamy się gdy jelenie z jęzorem po kolana wchodzą do góry.
Jak zwykle pełna kultura w twym wykonaniu.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 02 kwietnia 2013, 14:43

Nie widzisz, Dobromiłku, że kolega nudzi się w pracy i zaśmieca wszystkie mozliwe tematy, bo jego macierzysty temat ble ble juz mu nie wystarcza? Przy czym do powiedzenia ma przysłowiowe gów.. bo inaczej tego bełkotu nie można nazwać. Wiem, mnie tez wkur...ją takie sztuki.
Master
Turysta
Turysta
Posty: 407
Rejestracja: 29 września 2008, 15:23

Post autor: Master » 02 kwietnia 2013, 19:51

Kościelec to taka specyficzna góra, o której można usłyszeć w zasadzie skrajne opinie. Nie wiem, czy jest w Tatrach druga taka. Niektórzy wchodzą tam bez najmniejszych problemów, inni zaś widzą w Kościelcu górę strachu.
Moje podejście akurat zakończyło się nieco pechowo, i póki co nie planuje powrotu, ale może kiedyś.
Z przeważających opinii wynika jednak, że nie jest tak źle i powinieneś dać rade.
A inne szlaki :
O Szpiglasowym już wspomniano, ale warto . Podobnie Wołowiec.
Od siebie dodam jeszcze Staroroboczański - wariantów jest conajmniej kilka. Ja szedłem od Trzydniowańskiego i ten kierunek polecam.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 02 kwietnia 2013, 19:56

Master pisze:Staroroboczański
Poważnie to napisałeś ?
Awatar użytkownika
GosiaB
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1389
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 20:11
Kontakt:

Post autor: GosiaB » 02 kwietnia 2013, 20:01

Mariusz G. pisze:Ja poszedłem tam ( zostałem zabrany ) pierwszy raz x lat temu bez jakiejkolwiek świadomosci na temat warunków wejscia. I co ? Było o.k. Luzik. I dlatego z pewnym zdziwieniem czytam niektóre opinie.
Niebezpieczny jest tylko tłum. a reszta ? Przy dobrej pogodzie i suchej skale to pikuś.
Mariusz na Kościelec może wdrapać się bez problemu prawie każdy, ale przy schodzeniu łatwiej jest osobom wyższym to moje zdanie - mnie brakowało jakichś 15 cm w dwóch miejscach - Tobie było łatwiej bo jesteś o jakieś 20 wyższy ode mnie :)
ale generalnie górka jest śliczna i warto się na nią wdrapać - może kiedyś wybiorę się jeszcze raz :)
Ostatnio zmieniony 02 kwietnia 2013, 20:22 przez GosiaB, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie możesz zatrzymać
żadnego dnia,
ale możesz go nie stracić.

https://picasaweb.google.com/102928732526243008580
dorokusai

Post autor: dorokusai » 02 kwietnia 2013, 20:08

GosiaB pisze:przy schodzeniu łatwiej jest osobom wyższym
Ja mam 160 w kapeluszu i jakoś nie miałem trudności przy zejściu :) wydaje mi się że to indywidualna sprawa jeśli chodzi o zejście i wyjście , ale fakt jest faktem że z Kościelca robi się górę strachu a niepotrzebnie według mnie. To jeden z najpiękniejszych tatrzańskich szczytów w mojej opinii.
ODPOWIEDZ