Pierwszy dzień na ściance

Dział przeznaczony do rozmów o wspinaczce i jej aspektach: asekuracji, wycenach dróg, rejonach wspinaczkowych, stylach wspinaczkowych, etyce, metodach treningu. Dowiesz się również, jak zacząć swoją przygodę ze wspinaniem i poznasz najnowsze wiadomości ze wspinaczkowego świata.
W tym dziale rozmawiamy również o via ferratach, asekuracji oraz ciekawych miejscach, w których znajdują się "żelazne drogi".

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

Awatar użytkownika
RafalS
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1001
Rejestracja: 01 listopada 2007, 23:53

Post autor: RafalS » 15 lipca 2008, 17:33

Partycja pisze:"ludzie o posturze wychudzonego studenta żyjącego ze stypendium socjalnego"
Buhahha.....
I want to fly so high
I want to reach the sky
I want to little pice of heaven
As soon as possible :)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 15 lipca 2008, 17:59

RafalS pisze:Partycja powiedział/-a:
"ludzie o posturze wychudzonego studenta żyjącego ze stypendium socjalnego"

Buhahha.....
Ty sie śmiej, ale ja nikne ...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 15 lipca 2008, 18:02

Noel pisze:Ty sie śmiej, ale ja nikne ...
Za mało piwa :)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 15 lipca 2008, 19:13

igi pisze:Noel powiedział/-a:
Ty sie śmiej, ale ja nikne ...

Za mało piwa :)
Dobrze Panie doktorze poprawie się :twisted:
Anonymous

Post autor: Anonymous » 15 lipca 2008, 21:20

Noel pisze:Dobrze Panie doktorze poprawie się :twisted:
Zaraz przepiszę na receptę, będzie zniżka w Bobie :)
3xdziennie po 2 litry :>
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1944
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 15 lipca 2008, 22:18

Przyznaję się bez bicia rakami po tyłku i czekanem po głowie:
To ja Adasia tak gonię do roboty, że biedak nawet nie ma czasu zjeść drugiego śniadania.
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 16 lipca 2008, 6:20

Dariusz Meiser pisze:Przyznaję się bez bicia rakami po tyłku i czekanem po głowie:
To ja Adasia tak gonię do roboty, że biedak nawet nie ma czasu zjeść drugiego śniadania.
:lol: :lol: :lol:
Pati

Post autor: Pati » 23 lipca 2008, 11:46

Części ostatnie cyklu "LiveStyle" w "Dzienniku Zachodnim" z tzw. słonecznych stron:

Czwarty artykuł z 15 lipca to: "Nie bądź dumnym durniem, poproś o pomoc instruktora"
czyli o pierwszych ruchach na ścianie.
Ciekawe hasła, są tu w stylu: jak ściana wciągnie to widzi sie coraz mniej rodzinę,
ale też jak zostać pająkiem :P
Piąty tekst z 16 lipca: "Dobra droga, trudna droga: skały, na które musisz wejść".
O miejscach w których można sie wspinać. Jeśli jednak ktoś szuka dokładnych informacji,
to niestety rozczaruję, ale tu takich za bardzo nie ma...
Wszystko opisane więc dla mini smaczku ;)
Szósty, ostatni z 17 lipca: "Bardziej niż ekstremalnie, czyli szaleńcy na skałach" :D
Wiadomo o co chodzi, czyli opis np. tak znanej osoby jak Alain Robert

I tu zacytuję:
"Co powinieneś zrobić, zanim zaczniesz sie wspinać:
- Wykup miejsce na cmentarzu, potem możesz nie mieć okazji,
- Przebadaj się psychiatrycznie - możesz być chory,
- Przebadaj się psychologicznie - myśli o wspinaniu solo mogą być oznaką poważnej depresji."

:D :D :D

A tutaj linki do niektórych tekstów:

http://polskatimes.pl/slonecznestrony/s ... ,id,t.html

http://polskatimes.pl/slonecznestrony/s ... ,id,t.html

http://polskatimes.pl/slonecznestrony/s ... ,id,t.html

http://polskatimes.pl/slonecznestrony/s ... ,id,t.html

http://polskatimes.pl/slonecznestrony/s ... ,id,t.html

Więcej grzechów nie pamiętam ;)
Anonymous

Re: Pierwszy dzień na ściance

Post autor: Anonymous » 03 grudnia 2008, 8:33

RafalS pisze:Dzisiaj bylem pierwszy raz na sciance.Z moim wspinaniem nie bylo najlepiej :( Chcialbym,abyscie opisali swoje poczatki na sciance.
Dla większości z Was temat pierwszego razu na ściance jest juz odległą przeszłością. Pati zaraziła mnie wspinaczką ( za co się jej odwdzięczę w naturze wodnej ;) ), od trzech miesięcy poznaję się z panelem bliżej.
Moje wrażenia: pomimo zmęczonych rąk, palcy dłoni po dwóch godzinach ćwiczeń - ogólna kondycja i samopoczucie jest dla mnie zaskakująco wysokie :) mam wrażenie że ciało lubi taką formę wysiłku.
Lubię uprawiać sporty praktyczne, które oprócz biegania tam i spowrotem dają coś więcej - wspinaczka ma w sobie głębszą głębię - tylko Ty i droga którą wybierzesz.

Cieszę się że zakosztowałam wspinaczki...teraz będę mogła być jeszcze bliżej gór :):):)
Pati

Post autor: Pati » 03 grudnia 2008, 17:17

AniaŻ pisze:naturze wodnej
Utonę? :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
RafalS
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1001
Rejestracja: 01 listopada 2007, 23:53

Post autor: RafalS » 03 grudnia 2008, 17:28

AniaŻ pisze:Moje wrażenia: pomimo zmęczonych rąk, palcy dłoni po dwóch godzinach ćwiczeń - ogólna kondycja i samopoczucie jest dla mnie zaskakująco wysokie :) mam wrażenie że ciało lubi taką formę wysiłku.
I idzie ci coraz lepiej :)
I want to fly so high
I want to reach the sky
I want to little pice of heaven
As soon as possible :)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 03 grudnia 2008, 17:53

Partycja pisze:AniaŻ powiedział/-a:
naturze wodnej

Utonę? :lol: :lol: :lol:
Pazera :D
Anonymous

Post autor: Anonymous » 03 grudnia 2008, 19:29

Pati, Rafale i Adasiu...MAJTKOWIE moi drodzy ;> przyjemnością jest wspinać się w Waszym towarzystwie :)
... i obiecuję że tonąć nikt nie będzie :P
tymuś

Post autor: tymuś » 03 grudnia 2008, 22:11

widze ze sie nam tu tworzy takie climbing community;p
Awatar użytkownika
RafalS
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1001
Rejestracja: 01 listopada 2007, 23:53

Post autor: RafalS » 03 grudnia 2008, 22:31

AniaŻ pisze:... i obiecuję że tonąć nikt nie będzie
co najwyzej robić za balast :P
I want to fly so high
I want to reach the sky
I want to little pice of heaven
As soon as possible :)
ODPOWIEDZ