Jednonogi wspinacz na Matterhornie

Dział przeznaczony do rozmów o wspinaczce i jej aspektach: asekuracji, wycenach dróg, rejonach wspinaczkowych, stylach wspinaczkowych, etyce, metodach treningu. Dowiesz się również, jak zacząć swoją przygodę ze wspinaniem i poznasz najnowsze wiadomości ze wspinaczkowego świata.
W tym dziale rozmawiamy również o via ferratach, asekuracji oraz ciekawych miejscach, w których znajdują się "żelazne drogi".

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1940
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Jednonogi wspinacz na Matterhornie

Post autor: Dariusz Meiser » 10 marca 2009, 21:24

Musicie to zobaczyc.

http://www.youtube.com/watch?v=3L_Grr2W ... re=related

Ja byłem pod wielkim wrażeniem.
Jaką silną psychikę trzeba miec, żeby się porwac na coś takiego.

Wielki szacunek dla tego Pana !!!
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 10 marca 2009, 22:05

A ja się przejmuję jakimś tam skręconym kolanem.... :oops:

No ludzie robią rzeczy niesamowite.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 10 marca 2009, 22:08

Dariusz Meiser pisze:Wielki szacunek dla tego Pana !!!
Zgadzam sie z Tobą w 1000%. To na prawdę niezły wyczyn.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 10 marca 2009, 22:13

bo życie jest po to by pokonywać stawiane sobie wyzwania :shock:
Anonymous

Post autor: Anonymous » 10 marca 2009, 22:23

Brawo dla tego pana.Naprawde kawał twardziela :brawo:
Pati

Post autor: Pati » 11 marca 2009, 8:35

To wygląda tak, jakby usiadł sobie na jednej nodze i odpoczywał tak po prostu co chwilę.
I jak na ten szczyt nikt się go nie pyta: "jak ci idzie?". Poruszają sie sprawnie,
choć na pewno wszystko było dokładnie przygotowywane.
Podziw i jeszcze raz podziw. Ale świadczy to o tym, że człowiek czasem potrafi dokonać wszystkiego :)
Awatar użytkownika
Mariusz
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 622
Rejestracja: 28 lutego 2009, 16:58

Post autor: Mariusz » 11 marca 2009, 11:01

Wielki podziw i szacunek, dla zdrowego człowieka to kolosalny wysiłek, a co dopiero dla kogoś kto musi wspinać się pomagając sobie tylko jedna nogą
Podziwiam ludzi którzy nie załamują się w chwili takiej tragedii jaką jest w tym przypadku utrata nogi ale dalej żyją aktywnie
Tu króluje zeszłoroczny czas
Na posłaniu z liści buczynowych
Stąd do ziemi dalej niż do gwiazd
Iwon

Post autor: Iwon » 07 lutego 2010, 20:07

Dariusz Meiser pisze:Wielki szacunek dla tego Pana !!!
Ja również jestem pod wielkim wrażeniem .
Chylę głowę przed tym Śmiałkiem . Wielkie brawa :brawo:
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5966
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 07 lutego 2010, 20:22

Robi wrażenie! Wielki szacunek!
Anonymous

Post autor: Anonymous » 07 lutego 2010, 21:21

Niesamowita siła ducha
Anonymous

Post autor: Anonymous » 16 lutego 2010, 21:58

Osobiście widziałem człowieka na Granatach, który przemierzał Orlą Perć o kulach. Radził sobie całkiem dobrze. Opowiadał, że przejście Orlej było od dawna jego wielkim marzeniem.
ODPOWIEDZ