Asekuracja w śniegu/lodzie

Dział przeznaczony do rozmów o wspinaczce i jej aspektach: asekuracji, wycenach dróg, rejonach wspinaczkowych, stylach wspinaczkowych, etyce, metodach treningu. Dowiesz się również, jak zacząć swoją przygodę ze wspinaniem i poznasz najnowsze wiadomości ze wspinaczkowego świata.
W tym dziale rozmawiamy również o via ferratach, asekuracji oraz ciekawych miejscach, w których znajdują się "żelazne drogi".

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

Anonymous

Asekuracja w śniegu/lodzie

Post autor: Anonymous » 11 lutego 2008, 20:30

Posty przeniesione z tematu Bezpieczeństwo w górach na życzenie jck
_________________________________________________________________



hmm..rurki?? czyzby to było coś na wzór szabel śnieżnych?

a swoją drogą, możesz mi polecić jakąś dobrą książkę odnośnie wspinania w śniegu, sposobach asekuracji itp.

coraz bardziej widzę, że wspinanie w śniegu mnie mocniej pociąga od wspinania po skale.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3136
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 11 lutego 2008, 20:51

Tak, kolega co był na Ałtaju to mi tłumaczył na czym to polega, do zjazdów np w stromych kuluarach.
Metalowa rurka, podobna do szabli i funkcjonująca na podobnej zasadzie. Na jednym końcu rurki, tym który będzie w śniegu, montujesz repa, długości głównego sznura, tak żeby sięgał do końca zjazdu. Z drugiego, wystającego ponad śnieg- normalnie zjeżdżasz. Będąc na dole, ciągniesz za repa, który wyrywa rurkę ze śniegu- nie zostawiasz nic na stoku. Nie korzystałem z tego nigdy, ale wydaje się w miarę sensowne.

Z książką- niebardzo, sam nic takiego nie znalazłem, aczkolwiek nie wykluczam, że istnieją.

Nieco inna zabawa, ale mnie też bardziej bawi.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 11 lutego 2008, 20:58

hmm... to mi się podoba.. :)

już obmyślam patent z rurką. Wydaje się mocno sensowny :)

a cieniutkiego repa można z powodzeniem nosić. nawet długości 60 m nie powinien mocno ciążyć :) to jest to...
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3136
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 11 lutego 2008, 21:01

Właśnie, tak na chłopski rozum, dużym plusem tej metody jest fakt, że można zjeżdżać całą, a nie pół długości liny. Tak jak mówię, musiałbyś to potestować jak masz możliwość, bo ja tylko o tym słyszałem, a sam nie miałem okazji- więc nie traktuj tego, proszę, jako pewnik...
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 11 lutego 2008, 21:32

spoko, to brzmi rozsądnie... trzeba będzie to jeszcze przemyśleć, ale chyba jest to wykonalne.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3136
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 11 lutego 2008, 22:06

Jak to będziesz miał okazję przetestować to daj znać, sam jestem ciekaw czy to działa...
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 12 lutego 2008, 9:00

zastanawiam się tylko jaka to rurka powinna być, wiesz, stal raczej nie... za ciężka.. chyba jakaś aluminiowa... wydaje się :)
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3136
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 12 lutego 2008, 10:31

No tak...gneralnie najlepsze byłoby aluminium. Tytan jest za drogi, za trudno dostępny i łamie się przy niskich temperaturach. Żaden ze mnie metalurg, ale aluminium brzmi najrosądniej :)
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 12 lutego 2008, 11:01

yhm... aluminium jest ok... zacznę szukać coś takiego.. zastanawiam się tylko jakie musi być ramię, żeby ten rep wyciągnął rurkę ze stoku


hmm... pasuje to jakoś zaprojektować

:)
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3136
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 12 lutego 2008, 11:29

Ja jestem ekonomistą- nie mam bladego pojęcia :)
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 12 lutego 2008, 12:51

ja bibliotekarzem :) wiec wiedzy technicznej również nie mam za dużo... ale dostęp do książek jest.. :) pomyślimy
Pati

Post autor: Pati » 12 lutego 2008, 13:06

Ja niestety nie mogę sobie zamówić książęk do biblioteki o tematyce wspinaczkowo-górskiej, zaraz by wyniuchali dla kogo one by były, także o przemycie nie ma mowy. No chyba, że to dotyczyłoby ratownictwa górskiego - z podkreśleniem słowa ratownictwo bo mamy kier. medyczne :)
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1944
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 12 lutego 2008, 13:41

Ja jestem elektronikiem, ale zajmuję sie także mechaniką, więc mógłbym pomóc w zaprojektowaniu i wykonawstwie.
Musiałbym jednak wiedzieć coś więcej o ideii tego przyrządu.
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 12 lutego 2008, 13:42

to zamawiaj książki dot ratownictwa... dogadaj się z księgarnią, będą wszystkie książki sprzedawać pod nazwą ratownictwo :) ja w zasadzie też nie moge takie zamawiać, ale mimo wszystko małe co nieco mi się udało :)
Pati

Post autor: Pati » 12 lutego 2008, 13:43

Zobaczę co da się zrobic :twisted:, a teraz mi zaskoczyło, że już mamy parę takich ksążęk ściśle medycznych o ratownictwie, hymmm zaraz przejrze treść 8) Może coś sie znajdzie o górach.
ODPOWIEDZ