Prawdopodobnie ostatnie, geriatryczne wejście na Rysy, wrzesień 2026
Moderatorzy: adamek, Grochu, Moderatorzy
Prawdopodobnie ostatnie, geriatryczne wejście na Rysy, wrzesień 2026
Jeżeli słuszne jest powiedzenie, że kiedyś musi być pierwszy raz to kiedyś musi być i ostatni. Mówi się także, że lepiej późno niż wcale - to pewnie i wcześniej też lepiej. Tak czy inaczej podjąłem mocne postanowienie wejść jeszcze raz na Rysy. Od słowackiej strony, w końcu wchodziłem tam rzadziej. Prawdopodobnie we wrześniu, przy ładnej pogodzie i w środku tygodnia. Zanocować gdzieś w pobliżu, na szlak wyjść godzinę przed świtem, kroczyć dostojnym krokiem weterana tatrzańskich szlaków.
Re: Prawdopodobnie ostatnie, geriatryczne wejście na Rysy, wrzesień 2026
Będę śledził termin
.
Re: Prawdopodobnie ostatnie, geriatryczne wejście na Rysy, wrzesień 2026
Byłem w zeszłym roku świeżo po kontuzji też od słowackiej dla odmiany , raczej się nie będę wybierał ale trzymam 

"Niekiedy wilkiem się nazywał , lecz wilkiem nie był, gdy wszyscy raźnie śpiewali - wolał zawyć ... "
Re: Prawdopodobnie ostatnie, geriatryczne wejście na Rysy, wrzesień 2026
Byłem trzy lata temu od słowackiej strony, ale mi się nie podobało ... może dlatego, że była mgła ?
Też planuję ostatnie wejście, ale raczej od polskiej strony. Może spotkamy się na szczycie ?
Też planuję ostatnie wejście, ale raczej od polskiej strony. Może spotkamy się na szczycie ?
Włóczęga: człowiek, który nazywałby się turystą, gdyby miał pieniądze.
(J. Tuwim)
(J. Tuwim)
Re: Prawdopodobnie ostatnie, geriatryczne wejście na Rysy, wrzesień 2026
może przed zjazdem Zbigu zrobimy to ,, razem ,,
jestem strażnikiem snów, błękitnego nieba i bezkresnej przestrzeni , słucham wiatru i odgłosów jesiennego deszczu (tknp),,
Re: Prawdopodobnie ostatnie, geriatryczne wejście na Rysy, wrzesień 2026
Tak bardziej na początku Września czy pod jego koniec?





