Dom- 4545 mnpm.

W tym dziale rozmawiamy o górach z całego świata oraz przedstawiamy nasze relacje i zdjęcia z wycieczek zagranicznych. Również tu możesz zapytać o przygotowania, problemy i trudności przy organizowaniu wypraw zagranicznych.

Moderatorzy: adamek, PiotrekP, Moderatorzy

Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3084
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Dom- 4545 mnpm.

Post autor: jck » 28 sierpnia 2008, 10:05

Zachęcony przez Darka Meisera postanowiłem wstawić kilka informacji na temat Dom.

Masyw Mischabel
Pełna nazwa Dom de Mischabel- najwyższy szczyt łańcucha Mischabel rozdzielającego dwie potężne doliny: Saastal i Mattertal. W jego skład wchodzi 11 szczytów przekraczających 4000 metrów npm:
1. Dom- 4545 m- najwyższy.
2. Taschhorn- 4491 m- najtrudniej dostępny, bliźniak Dom.
3. Nadelhorn- 4327 m- najwyższy szczyt Nadelgratu.
4. Lenzspitze- 4294 m- z piękną ścianą Dreiselwand.
5. Stecknadelhorn- 4241 m- subwierzchołek Nadelhorna.
6. Hochberghorn 4219 m- piękny szczyt w Nadelgracie.
7. Alphubel- 4206 m- charakterystyczny szczyt o płaskim wierzchołku.
8. Rimpfischhorn- 4199 m- wspaniały wielowierzchołkowy szczyt
9. Strahlhorn- 4190 m- ostatni szczyt grupy Mischabel.
10. Durrenhorn- 4035 m- najniższy wierzchołek Nadelgratu.
11. Allalinhorn- 4025 m- szczyt w kształcie płetwy, uważany za łatwo dostępny.

Dom
Dom jest trzecim najwyższym masywem w Alpach /po Mont Blanc i Monte Rosie/ i jednocześnie najwyższą górą znajdującym się w całości na terenie Szwajcarii. To stwierdzenie wzbudza wiele kontrowersji, gdyż wielu ludzi uważa Dufourspitze za najwyższą górę znajdującą się w całkowicie w Szwajcarii- granica włoska przebiega jednakże przez niższy wierzchołek Dufoura co sprawia, że wierzchołek główny jest 'jedynie' najwyższym szczytem znajdującym się w tym kraju.

Topografia
Dom posiada 4 potężne ściany z czego najważniejsze to wspaniała ściana wschodnia wznosząca się nad doliną Saastal i ściana północna, którą wiedzie najłatwiejsza droga na szczyt. Grani wychodzących z wierzchołka Dom jest 5: trzy najważniejsze to:
NNE- w kierunku Lenzspitze
S- w kierunku Taschhorna
NW- w kierunku Festijoch- tzw. Festigrat.

Nazwa
Nazwa Dom jest tłumaczona na dwa sposoby:
- Dom jako Katedra- wieżyce wyrastające nad doliną Saastal
- Dom od Domherr Berchtold. Domherr można przetłumaczyć jako 'ksiądz'. Był on pierwszą osobą, która mierzyła wysokości Mischabel.
Często spotyka się też nazwę 'Widelec' ze względu na trzy wierzchołki Dom:
- główny /z krzyżem/- 4545 m
- W- 4480 m
- E- 4462 m.

Drogi
Na Dom prowadzą dość często odwiedzane drogi:
- Normal- wiodący śnieżno- lodową ścianą północną, trudności PD/PD+
- Festigrat- wiodący granią NW, trudności PD+/AD-
Miejscem z którego rozpoczyna się podejście pod obie drogi jest wioska Randa położona na wysokości około 1400 mnpm. Znajdują się tam niewielkie parkingi.
Etap pierwszy
Znakowany szlak prowadzi do Dom Hutte- 2940 mnpm. Wiedzie najpierw przez lasy oferując przepyszne widoki na dolinę Mattertal z imponującą piramidą Weisshorna naprzeciw. Wyżej zaczyna się niezbyt trudna jak na standardy alpejskie via ferrata /trudniejsza jednak od Orlej Perci/: stalowe liny i drabiny. Na sam koniec posuwamy się moreną i docieramy do niewielkiego, ale zaskakująco obszernego schroniska- ok. 60 miejsc noclegowych. Każdego nowo przybyłego na taras schroniska turystę wita osobiście jego chatar. Z Randy do Dom Hutte- około 5 godzin.
Turystów z Polski zapewne bardziej interesuje możliwość rozbicia namiotu: trzeba przespacerować około 100 metrów ponad schronisko gdzie znajduje się kilka platform. Miejsce biwakowe jest przepiękne, z widokami na Weisshorn i Zinalrothorn, a niewielka popularność Dom pośród turystów sprawia, że można tam biwakować zupełnie samemu.
Etap drugi
Wczesny start /około 3 w nocy/ jest niezbędny. Droga na szczyt jest długa i wiedzie po lodowcach. Podążamy najpierw wzdłuż lodowca Festigletscher- czasem lodowcem, czasem moreną, aż do skalnego uskoku który pokonujemy by dostać się przełęcz Festijoch /trudności II+/.
Na Festijoch droga się rozwidla- granią wprost wiedzie Festigrat, w dół na lodowiec Hohberggletcher obniża się droga normalna. Wiedzie najpierw przez potężne lawinisko i popod olbrzymimi serakami /wielu ludzi przebiega ten odcinek/ a następnie w prawo na północną ścianę Dom /uwaga: szczeliny/. Ścianą w zakosy, uważając by w odpowiednim miejscu trafić na szczelinę brzeżną do siodełka pomiędzy wierzchołkami Dom, a następnie wąską zlodowaconą grańką na szczyt główny. Krzyż znajduje się na skalistym, bardzo eksponowanym odcinku grani szczytowej, wielu ludzi wschodzi tylko na śnieżny wierzchołek /wysokość niemalże identyczna/.

Zdjęcia:
1. Topo ściany północnej: kolor czerwony- Festigrat, kolor zielony- normal.
2. Widok z Solvaya na Matterhornie /marzec 2006/: na prawo od turnicy: Hohberghorn, Stecknadelhorn, Nadelhorn, Dom /najwyższy/, Taschhorn i Alphubel /płaski wierzchołek/.
3. Widok z Kreuzboden /wrzesień 2007/- od lewej: Alphubel, Taschhorn, Dom, Lenzspitze /z Dreiselwandem/, Nadelhorn, Ulrichshorn i Balfrin.
4. Widok z wierzchołka Nadelhornu /wrzesień 2007/: Dom /ściana północna/ i Matterhorn /z prawej/. Daleko w tle Gran Paradiso.
5. Widok z Mischabelhutte /wrzesień 2007/- od lewej: Taschhorn, Dom i Lenzspitze /z Dreiselwandem/.
6. Widok z wierzchołka Strahlhornu /lipiec 2007/- od lewej: Alphubel, Taschhorn, Dom, Nadelhorn i Lenzspitze.
7. Widok spod wierzchołka Allalinhorna /lipiec 2007/- od lewej: Taschhorn, Dom, Nadelhorn, Lenzspitze, Ulrichshorn, Balfrin i ALpy Berneńskie z piramidą Bietschhornu.
8. Widok z wierzchołka Rimpfischhornu /lipiec 2007/- od lewej: Alphubel, Taschhorn, Dom, Nadelhorn i Lenzspitze.
9. Widok z wierzchołka Feechopf /lipiec 2007/- od lewej: Alphubel, Taschhorn, Dom, Nadelhorn, Lenzspitze i Ulrichhshorn.
10. Widok z wierzchołka Alphubel /lipiec 2007/- od lewej: Taschhorn, Dom i Lenzspitze.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1920
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 28 sierpnia 2008, 13:27

Pięknie !!!
Konkretny, treściwy i (liczę na to) przydatny opis.
Piękne zdjęcia !!!
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 28 sierpnia 2008, 17:07

Wow :oczynoela: nigdy nie wspominałeś że byłeś na "Domie" lepiej brzmi "w domu" ;) No no gratuluje , co to za skrywane sekrety :kukacz: ? W sumie pewnie się wstydzisz tego w koncu to zwykły pagór :P :spoko:
Anonymous

Post autor: Anonymous » 28 sierpnia 2008, 20:07

Jck jak zwykle zaskakujesz...! :brawo:
Anonymous

Post autor: Anonymous » 28 sierpnia 2008, 20:40

Jck , widać "napociłeś" się nieźle... :brawo:

A zdjęcia to mi się bardzo podobają! :spoko:
Anonymous

Post autor: Anonymous » 28 sierpnia 2008, 21:17

Turystykon pisze:A zdjęcia to mi się bardzo podobają! :spoko:
Nie tylko Tobie :zoboc:
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3084
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 28 sierpnia 2008, 22:03

Dariusz Meiser pisze:(liczę na to) przydatny opis.
Życzę Ci, byś kiedyś miał okazję przywitać się z krzyżem na szczycie.
Noel pisze:w koncu to zwykły pagór
Niezwykły, naprawdę piękny. W kotle Hohbergletscher, pod serakami, człowiek czuje się naprawdę malutki...
McGregor pisze:Jck jak zwykle zaskakujesz...!
Dziękuję. To nie był mój pomysł tylko Darka.
Turystykon pisze:widać "napociłeś" się nieźle...
Musiałem zebrać te wszystkie informacje, które zbierałem przez lata. Wyszło mi to na dobre- sam uszeregowałem sobie te wszystkie wiadomości.
Turystykon pisze:A zdjęcia to mi się bardzo podobają!
STAFF pisze:Nie tylko Tobie
Drugie od góry nie jest moje. Zrobił je Radek, podczas naszej nieudanej próby zimowej na Matterhornie.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
RafalS
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1001
Rejestracja: 01 listopada 2007, 23:53

Post autor: RafalS » 29 sierpnia 2008, 5:10

Swietne zdjecia i swietny opis.Widoki stamtad musz zapierac dech :).
I want to fly so high
I want to reach the sky
I want to little pice of heaven
As soon as possible :)
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3084
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 29 sierpnia 2008, 7:41

RafalS pisze:Widoki stamtad musz zapierac dech
Widok z Dom ma jedną wadę. Nie widać z niego....Dom.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1920
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 29 sierpnia 2008, 7:52

10/10

:lol: :lol: :lol:

jck pisze: Widok z Dom ma jedną wadę. Nie widać z niego....Dom.
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 31 sierpnia 2008, 14:57

Dom. Kojarzy się to z ciepłem i bezpieczeństwem. Dość mylnie w naszym języku brzmi nazwa tego kolosa.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3084
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 31 sierpnia 2008, 23:13

Tyler pisze:Dość mylnie w naszym języku brzmi nazwa tego kolosa.
Fakt, kawał góry. Ale naprawdę jedno z moich alpejskich najmilszych wspomnień. Troszkę w cieniu jeśli chodzi o sławę w porównaniu do sąsiadów jak Matterhorn czy Monte Rosa...może to i dobrze?
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 31 sierpnia 2008, 23:51

jck pisze:
Tyler pisze:Dość mylnie w naszym języku brzmi nazwa tego kolosa.
Fakt, kawał góry. Ale naprawdę jedno z moich alpejskich najmilszych wspomnień. Troszkę w cieniu jeśli chodzi o sławę w porównaniu do sąsiadów jak Matterhorn czy Monte Rosa...może to i dobrze?
Ja wiem czy w cieniu ??? Myśle, że sfobodnie możesz sie cieszyć ponieważ zwiedziłeś spory kawałek Szwajcarskich Alp. Masz "zaliczone" te "najważniejsze" szczyty do których Dom bez wątpienia należy. Naprawde gratuluję !
Anonymous

Post autor: Anonymous » 31 sierpnia 2008, 23:54

A jeszcze chce Cię Jacku zapytać o jedno. Chodziłeś po Alpach Berneńskich ?
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3084
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 31 sierpnia 2008, 23:56

Tyler pisze:Ja wiem czy w cieniu ???
W cieniu. Tłumy jadą do Zermatt, żeby wejść na Matterhorn albo poszwędać się na Monte Rosie.
Tyler pisze:możesz sie cieszyć ponieważ zwiedziłeś spory kawałek Szwajcarskich Alp
Raczej spory kawał Szwajcarii, góry to ledwo miałem możliwość liznąć...wycieczek w góry to tam jeszcze na najbliższe 25 lat jest...

Co do Berneńskich: nie, nigdy. Boję się tych gór i pewnie nieprędko tam zawitam.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
ODPOWIEDZ