8000

W tym dziale rozmawiamy o górach z całego świata oraz przedstawiamy nasze relacje i zdjęcia z wycieczek zagranicznych. Również tu możesz zapytać o przygotowania, problemy i trudności przy organizowaniu wypraw zagranicznych.

Moderatorzy: adamek, PiotrekP, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1920
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 24 marca 2009, 21:35

Kolejna zagadka:

Podczas pierwszego wejścia na ten ośmiotysięcznik jeden z himalaistów wszedł na szczyt dwukrotnie - schodząc z wierzchołka po pierwszym wejściu spotkał poniżej swojego kolegę, który samotnie szedł do góry. Zawrócił więc i wszedł razem z nim na szczyt jeszcze raz.
Kto to był i o jakim ośmiotysięczniku mowa ?
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3082
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 25 marca 2009, 8:22

Broad Peak, Diemberger wrócił się z Buhlem.
Widzę, że po slajdowisku Cię natchnęło.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1920
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 25 marca 2009, 18:18

Jak zwykle, Jacku, chylę czoła :7: :7: :7:

Tak, dokładnie, chociaż slajdowisko to mało powiedziane :)
jck pisze:Broad Peak, Diemberger wrócił się z Buhlem.
Widzę, że po slajdowisku Cię natchnęło.
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1920
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 02 kwietnia 2009, 21:29

Dobra - dawno nic nie było :)

Kurt Diemberger, Hermann Buhl oraz Szerpa Norbu byli jedynymi ludźmi, którzy weszli na dwa dziewicze ośmiotysięczniki.
Dzisiaj żyje tylko Kurt.
Jest jednak wspinacz (podpowiedź - od dawna nie ma Go wśród żywych), który miał szansę dołączyc do tego elitarnego grona.
Razem z innym himalaistą był w obozie V podczas pierwszej udanej próby wejścia na pewien ośmiotysięcznik i miał siły aby zaatakowac wierzchołek. Nie zrobił tego, bo podjął się sprowadzenia do bazy dwójki swoich kolegów po ich dramatycznym, ale zakończonym sukcesem pierwszym wejściu na wierzchołek.
Kilka lat później jako pierwszy człowiek stanął na szczycie innego ośmiotysięcznika.

Jak nazywał się ten himalaista ?
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 02 kwietnia 2009, 22:19

Dariusz Meiser pisze:Jak nazywał się ten himalaista ?
Lionel Terray
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1920
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 02 kwietnia 2009, 22:41

Pięknie !!!
Brawo !!!

Dokładnie - Lionel Terray w 1950 roku sprowadzał razem z Gastonem Rebuffatem odmrożonych pierwszych zdobywców Annapurny: Maurice Herzoga i Louisa Lachenala.
Poświęcił swój osobisty sukces dla przyjaciół w potrzebie.
W 1955 roku jako pierwszy człowiek stanął na szczycie Makalu (razem z nim wszedł Couzy).

Brian OConnor pisze:
Dariusz Meiser pisze:Jak nazywał się ten himalaista ?
Lionel Terray
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3082
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 03 kwietnia 2009, 9:30

Skoro już o zdobywcach...
Wszedł na wierzchołki dziesięciu ośmiotysięczników. Zginął w zejściu z ostatniego, jego partnerem był wówczas Krzysztof Wielicki.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1920
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 03 kwietnia 2009, 11:04

Marcel Ruedi - zmarł właśnie na Makalu ...
jck pisze:Skoro już o zdobywcach...
Wszedł na wierzchołki dziesięciu ośmiotysięczników. Zginął w zejściu z ostatniego, jego partnerem był wówczas Krzysztof Wielicki.
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3082
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 03 kwietnia 2009, 11:10

Właśnie, dobre nawiązanie.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1920
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 03 kwietnia 2009, 20:28

Szkoda tylko, że nie wszystko pamiętałem.
Przyznaję się bez bicia czekanem po tyłku.
Wiedziałem, że Krasnalowi zginął jakiś partner przy zejściu z ośmiotysięcznika i że miał wtedy dużo więcej 8k na koncie niż Wielicki.
Kojarzyłem coś koło Makalu właśnie, ale musiałem sprawdzic.
Nazwisko też musiałem doczytac.

A tak w ogóle to nie ma chyba Wielkiego himalaisty, któremu by nie zginął partner na którejś z wypraw ?
W każdym razie nie kojarzę żadnego takiego nazwiska ...


jck pisze:Właśnie, dobre nawiązanie.
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3082
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 04 kwietnia 2009, 15:17

To raczej normalne...niestety. John Roskelley na pytanie odnośnie właśnie tego faktu znalazł proste rozwiązanie: wpisywał numery telefonów do notesu ołówkiem- dzięki temu nie musiał co roku kupować nowego by przepisać aktualne.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1920
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 04 kwietnia 2009, 20:57

Okrutne to trochę ...
Tak jak wybijanie nazwisk poległych towarzyszy wspinaczki na blaszanych talerzach lub deklach z beczek ...

To może ciągnąc jeszcze wątek o tym ośmiotysięczniku coś takiego - bardziej okazja do interpretacji lub wypowiedzi niż zagadka:

Co było nadzwyczajnego w pierwszym wejściu na Makalu ?
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3082
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 04 kwietnia 2009, 20:59

Że wleźli nań niemal wszyscy uczestnicy wyprawy. Skuteczność lepsza niż na obecnych wycieczkach komercyjnych na Everest.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1920
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 04 kwietnia 2009, 21:03

O tak !!!
Do tego właśnie piłem :)
Na dodatek wchodzili przez 3 dni, dzień po dniu.
No i wrócili absolutnie wszyscy w jednym kawałku.
jck pisze:Że wleźli nań niemal wszyscy uczestnicy wyprawy. Skuteczność lepsza niż na obecnych wycieczkach komercyjnych na Everest.
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1920
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 05 kwietnia 2009, 20:54

Kto był najmłodszym z pierwszych zdobywców ośmiotysięczników ?
Tolerancja dla niejednoznaczności.
ODPOWIEDZ