Mont Blanc

W tym dziale rozmawiamy o górach z całego świata oraz przedstawiamy nasze relacje i zdjęcia z wycieczek zagranicznych. Również tu możesz zapytać o przygotowania, problemy i trudności przy organizowaniu wypraw zagranicznych.

Moderatorzy: adamek, PiotrekP, Moderatorzy

Oscar

Post autor: Oscar » 24 lipca 2008, 21:56

http://wiadomosci.onet.pl/1794772,12,item.html

Rodzina holenderskich alpinistów zginęła w masywie Mont Blanc po jego włoskiej stronie - czytamy na stronie internetowej dziennika "Corriere della Sera".
W wypadku zginął mężczyzna i trójka jego synów. Matka, która im towarzyszyła została przewieziona do szpitala w Aoście. Służby ratownicze wciąż poszukują ciał tragicznie zmarłych.

Czwórka holenderskich alpinistów runęła z wysokości 3 800 m.n.p.m, w okolicach szczytu Mont Dolent. Tego dnia wyruszyli z obozu "Fiorio". Po drodze kobieta zatrzymała się na lodowcu, w tym samym czasie ojciec z trójką synów rozpoczęli zejście z masywu - informuje serwis corriere.it. Wówczas zdarzył się tragiczny wypadek. Ratownicy podejrzewają, że jeden z alpinistów poślizgnął się podczas wspinaczki i pociągnął za sobą pozostałą trójkę.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3084
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 25 lipca 2008, 0:25

Uroki lotnej asekuracji...
A ludzie dziwią się, że ja wolę się czasami rozwiązać...

RIP.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 25 lipca 2008, 9:31

jck pisze:A ludzie dziwią się, że ja wolę się czasami rozwiązać...
Tym bardziej że tego typu wypadków zdarzyło się od groma......
Jedno poślizgnięcie jednej osoby,może zważyć na życiu wielu innych osób...

RIP
Awatar użytkownika
ZJAWA
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 422
Rejestracja: 10 czerwca 2008, 18:53

Post autor: ZJAWA » 25 lipca 2008, 11:07

[*] :(
KOCHAJ ŚNIEG UNIKAJ LAWIN
http://www.firebirds.pl/
Anonymous

Post autor: Anonymous » 25 lipca 2008, 16:17

[*]
Awatar użytkownika
Królik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6131
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27
Kontakt:

Post autor: Królik » 25 lipca 2008, 18:11

[*]
"I'd waited so long to find you, I'd been through the heartbreak and the pain
But of course you already know that cos you've been throught the same."

"Cliche" - FISH

KRÓLICZA GALERIA ZDJĘĆ
Anonymous

Post autor: Anonymous » 25 lipca 2008, 18:26

Smutne zdarzenie [*]. Coś takiego skłania do myslenia o braniu ludzi bliskich sercu w góry.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 27 lipca 2008, 13:42

[*] Gdy tylko te smutne wydarzenie doszło naszych uszu, jeszcze tam w Chamonix, to naszła mnie refleksja, o słuszności zwyczaju: "niewiązania członków rodziny, do tej samej liny".
A ludzie dziwią się, że ja wolę się czasami rozwiązać...
Ja się nie dziwię, dzięki temu podejściu, uniknęliśmy na zejściu, wielce prawdopodobnego wypadku.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 27 lipca 2008, 23:38

[*]
Anonymous

Post autor: Anonymous » 01 sierpnia 2008, 2:37

No to jest coś strasznego, że Ci niewinni ludzie ludzie tak pechowo zgineli. Czasem, gdy słysze o takich wydarzeniach myśle, czy to wszystko ma sens i wogóle jest tego warte... :( Na Mont Blanc byłem jeszcze jako 12-latek w 2005r z dwiema bardzo bliskimi osobami (rodzicami), drogą z Aig du Midi. Też wtedy przez chwile było gorącą gdy w drodze powrotnej po zdobyciu góy - z Mount Maudi zaczęły zrywać się kawałki lodu czy zmrożonego śniegu, ale dzięki Bogu wszystko skończyło się dobrze.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3084
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 01 sierpnia 2008, 10:07

Krz's- kojarzę Cię z summitposta.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 01 sierpnia 2008, 14:11

Jck - tak masz racje :). To super stronka. A jaki masz nick na summitpost'cie?
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3084
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 01 sierpnia 2008, 14:18

Taki sam jak tutaj.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
ODPOWIEDZ