Podział gór na korony - za i przeciw.

Tu możesz porozmawiać ogólnie o turystyce górskiej, nie związanej z żadnym z pasm, znajdziesz informacje ważne dla rozpoczynających przygodę z górami, porady innych użytkowników, porozmawiasz o problemach, z którymi borykają się miłośnicy gór, zagrożeniach związanych z górską turystyką.

Moderatorzy: adamek, HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3084
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 14 stycznia 2008, 12:49

Gaclan pisze:W istocie, czasem może trochę nadgorliwie bronię swoich racji
Po to się ma swoje przekonania, by ich bronić, uważam to za słuszne.
Gaclan pisze:Co do KGP, to przyznam się szczerze, że nie bardzo rozumiem niechcęć do tego przedsięwzięcia. Nie wiem z czego to wynika.
Konkludując to wszystko co napisałem w poprzednich postach, dochodzę do wniosku, że najczęściej wszelkiego rodzaju korony na szerszą skalę zawężają punkt widzenia zamiast go poszerzać. Idea w założeniu jest jak najbardziej słuszna, moim zdaniem jednak, owa idea nie została do końca zrozumiana.
Gaclan pisze:Ja napisałem co bardziej preferuję i dlaczego. Nie napisałem że jest to niesłuszne. Każdy ma prawo wyboru.
Oczywiście, masz rację. Jeśli mam okazję jechać w nowy rejon, bądź też po raz któryś z kolei na jedną i tą samą górę wybieram opcję pierwszą. Jednak, mając okazję, zwiedzać szlaki karkonoskie czy beskidzkie po kilka/kilkanaście razy dostrzegam również korzyści z tego płynące.


Swoją drogą, mamy całkiem ciekawą dyskusję, myślę, że o to chodzi. Jest problem na który zdania są podzielone więc na zasadzie wymiany poglądów, poszerzamy swoją wiedzę na dany temat. A to wszak jedno z podstawowych założeń forum.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
janek.n.p.m
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2034
Rejestracja: 07 października 2007, 12:43

Post autor: janek.n.p.m » 14 stycznia 2008, 12:50

:ups: ten mój ostatni post to jakoś tak przez przypadek go wysłałem
"Żaden zjazd przygotowaną trasą narciarską nie dostarcza tak głębokiego przeżycia jak, najkrótsza nawet, narciarska wycieczka. Wystarczy, że zjedziecie na nartach z przygotowanej trasy, a potem w dziewiczym śniegu nakreślicie swój ślad. Jaką radość, jaki entuzjazm wywoła spojrzenie za siebie, na ten ślad na śniegu, na to małe dzieło sztuki!? To może pojąć jedynie sam jego autor". T. Hiebeler
Gaclan

Post autor: Gaclan » 14 stycznia 2008, 13:03

Mosorczyk pisze:Ale robicie to ciągle w ten sam sposób - sugerujecie innym, że jeździmy TYLKO na jedną górę i to mi się nie podoba, bo z tego zdania wygląda że jest "to" albo "to", a pamiętaj, że robimy obie rzeczy jednocześnie.
To nieprawda, każdy ma swój sposób uprawiania turystyki górskiej. To jak każy inny to robi, nie ma dla mnie żadnego znaczenia.

A co do KGP, to nie zgadzam się ze sformułowaniem, że zawęzają horyzonty. Moim zdaniem jest wręcz przeciwnie.
Nie wiem czy starczyło by mi życia aby wejść na każdy szczyt z pasma np. Sudetow. A tak mogłem zoabczyć i dowiedzieć się o wiele więcej, zwiedzjąc inne pasma górskie.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3084
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 14 stycznia 2008, 13:15

Gaclan pisze:A co do KGP, to nie zgadzam się ze sformułowaniem, że zawęzają horyzonty. Moim zdaniem jest wręcz przeciwnie.
Ja wychodzę z założenia, jak już pisałem, że lepiej samemu poszukać informacji o danym paśmie i wybrać z niego to co najbardziej nam odpowiada, a nie to co zostaje narzucone przez daną listę. W paru pasmach górskich udało mi się zobaczyć więcej niż tylko najwyższy szczyt i na tej podstawie mogę stwierdzić, że owa najwyższa góra wcale nie była najciekawsza.
Gaclan pisze:Nie wiem czy starczyło by mi życia aby wejść na każdy szczyt z pasma np. Sudetow. A tak mogłem zoabczyć i dowiedzieć się o wiele więcej, zwiedzjąc inne pasma górskie.
Oczywiście, że tak! Tylko dlaczego tak pobieżnie i dlaczego akurat na podstawie najwyższej góry?

Dla mnie KGP miało na celu pokazanie innych PASM górskich niż te najbardziej popularne /Karkonosze, Tatry/- to jest rewelacja, zgadzam się. Najczęściej jednak jest odebrana jako wejście na owe najwyższe szczyty. I to jest zawężenie. Czy nie lepiej, jeśli już, poczytać o danym paśmie i stworzyć sobie listę 28 miejsc w tych pasmach, które naprawdę mnie interesują, takich dzięki którym zobaczę to co w tym paśmie najpiękniejsze?
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3084
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 14 stycznia 2008, 13:27

Mosorczyk pisze:Piękniejszymi miejscami są na pewno, Barania Góra i jej Kaskady Rodły, Malinowskie Skały, Soszów, Mur Baszta, rejon Kiczorki pod Stożkiem, szlak przy Czarnej Wisełce... mogę jeszcze parę takich miejsc wymienić, ale to są moje odczucie i tu jest dowód, że najwyższe nie jest najpiękniejsze.
Dokładnie o to mi chodzi.
Kryterium mnpm jest dla mnie tak samo nielogiczne jak np zdobywanie w danym paśmie każdej góry trzeciej od wschodu w głównej grani. Tego tylko nie rozumiem, a nie samej idei pokazania innych pasm.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
j-94

Post autor: j-94 » 14 stycznia 2008, 13:31

Wg przysłowia małe też jest piękne :) są ludzie co zdobywają każdą górę ale nie zwracają uwagi na urokliwe miejsca w okolicy, grunt to to że byłem i zdobyłem, na nic nie zwracają uwagi, nie potrafią się cieszyć tym co widzą a znam takich ludzi sporo, co mnpm są najważniejsze
Alf

Post autor: Alf » 14 stycznia 2008, 13:35

Ale się rozpętała dyskusja, aż strach. Pozwolę sobie na wtrącenie trzech groszy.Przeczytałem Waszą dyskusję i stwierdzam że zaczeliście się licytować. Ja popieram zdobywaniech KGP dlatego że jest to zalążek do poznawania gór i systematycznego chodzenia w nie. Wybrano 28 najwyższych szczytów, ponieważ jakieś kryteria muszą być określone. Nie wydaje się Wam że jeżeli ktoś zdobędzie tą koronę to tak ukocha góry że będzie w nie chodził dalej i namawiał innych ? A chodzenie na jedną górę n-razy też ma swoje zalety, lepiej się ruszać niż siedzieć w fotelu przed TV.
Alf

Post autor: Alf » 14 stycznia 2008, 13:43

Mosorczyk pisze:Myślę jednak, że to nie jest główna zaleta... :zly:
Ja tu piszę o pospolitych turystach a nie "maniakach" :kukacz:
j-94

Post autor: j-94 » 14 stycznia 2008, 13:44

W fotelu można zasiąść, gdy wracasz skonany z wyprawy, bieresz kąpiel i przed kominkiem zbierasz myśli, na następny dzionek, :)
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3084
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 14 stycznia 2008, 13:48

j-94 pisze:Wg przysłowia małe też jest piękne są ludzie co zdobywają każdą górę ale nie zwracają uwagi na urokliwe miejsca w okolicy, grunt to to że byłem i zdobyłem, na nic nie zwracają uwagi, nie potrafią się cieszyć tym co widzą a znam takich ludzi sporo, co mnpm są najważniejsze
Właśnie, i to zapewne ku rozpaczy pomysłodawców KGP przyświetla znakomitej większości kompletujących tą listę.
Alf pisze:Wybrano 28 najwyższych szczytów, ponieważ jakieś kryteria muszą być określone.
Tu się zgadzam, a to jest o tyle proste, że obiektywne. Tylko po co określać jakiekolwiek kryteria?
Alf pisze:Nie wydaje się Wam że jeżeli ktoś zdobędzie tą koronę to tak ukocha góry że będzie w nie chodził dalej i namawiał innych ?
Chciałbym, żeby tak było. Ale czy nie uważasz, że wybierając miejsca ciekawe na własną rękę zasmakuje tych gór w jeszcze większym stopniu?
Alf pisze:Ja tu piszę o pospolitych turystach a nie "maniakach"
Dobre :lol:

Dyskusję mamy naprawdę piekną :D
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Pete

Post autor: Pete » 14 stycznia 2008, 13:50

jck pisze:Dlaczego dalej traktujecie nas jakbyśmy tylko jeździli na tą jedną górę?
Nie pisałem o tego o Śnieżce, a o Babiej Górze.

Mosorczyk pisze:
Pete pisze:Gdyby nie KGP, to nie zwróciłbym uwagi np. na Czupel w Beskidzie Małym.
To mam pytanie czy zwracadsz uwagę na szczyty które są poza wszelkimi koronami i szlakami? Czy znasz np. Czajkę (543), Babią Górę co ma 660 m.n.p.m., Gańczorkę (909) i Sałasz Dupny (894)? Myślę, że "wyjeżdżając" poza koronę można poznać więcej.
Na szczyty które które wymieniłeś nie zwraca się uwagi, bo leżą poza szlakami. Ja w 90 % chodzę szlakami, bo wiem, że szlakiem na pewno dotrę na dany szczyt i nie muszę szukać dróg, trawersować. Nie byłem na tych szczytach, więc nie wiem jak tam jest, ale raczej nikt nie robi na nie osobnych wycieczek. A skoro Cię ciągnie do poznawania nowych miejsc to dlaczego byłeś te 20 razy na Babiej Górze w ciągu 1,5 roku. Nie mam nic przeciwko temu, tylko chcę to zrozumieć...
Alf

Post autor: Alf » 14 stycznia 2008, 13:57

jck pisze:Ale czy nie uważasz, że wybierając miejsca ciekawe na własną rękę zasmakuje tych gór w jeszcze większym stopniu?
Tak, jeżeli będzie miał chodzenie po górach"we krwi", w innym przypadklu nawet nie spojrzy na mapę z górami. Ta odznaka ma na celu zachęcić do uprawiania turystyki górskiej, i jeżeli ktoś zaszczepi w sobie tą miłość to znaczy że KGP odniosła skutek i zwycięstwo, jeżeli nie to tym bardziej dany delikwent będzie wjeżdzał wyciągiem na szczyt i nic tego nie zmieni
Pete

Post autor: Pete » 14 stycznia 2008, 13:58

Mosorczyk pisze:
jck pisze:Oczywiście, że tak! Tylko dlaczego tak pobieżnie i dlaczego akurat na podstawie najwyższej góry?
Właśnie, np w Beskidzie Śląskim jest wiele piękniejszych miejsc niż Skrzyczne z KGP, którego zresztą nie zaliczyłem i uważam, że tereny dookoła są dużo piękniejsze niż samo Skrzyczne z... wyciągiem :zly: . Jakoś to Skrzyczne mnie wogóle nie zachęca pomimo, że jest ono najwyższą górą w tym rejonie Beskidów. Piękniejszymi miejscami są na pewno, Barania Góra i jej Kaskady Rodły, Malinowskie Skały, Soszów, Mur Baszta, rejon Kiczorki pod Stożkiem, szlak przy Czarnej Wisełce... mogę jeszcze parę takich miejsc wymienić, ale to są moje odczucia i tu jest dowód, że najwyższe nie jest najpiękniejsze. Skrzyczne mnie nie zachęca z powodu wyciągu i tego, że 4/5 ludzi na nim to ludzie nie czujących gór, co Królik opisywał już wczesniej, bo mieszka blisko Skrzycznego. Z tamtych rejonów przyciąga mnie Wielka Racza i Rycerzowa, wszystkie szlaki i atrakcje, które wymieniłem powyżej oraz Czerwony szlak na odcinku Czantoria - Kiczory. Tego żadna korona, ani cokolwiek innego mi nie poleci. Jeśli kogoś to interesuje to dotrze do odpowiednich informacji i wybierze to co mu opowiada nie mając niczego z góry narzucone. Uważam, że góry poznam mając tylko i wyłacznie chęci i dążenie do celu i nie potrzebuję do tego żadnej korony, listy najwyższych szczytów, punktów, odznak czy czegokolwiek innego.
Dodam, że na Soszowie też jest wyciąg a poza tym skąd u Was takie przekonanie że każda osoba zdobywająca KGP musi wybierać najkrótsze dojście, wrócić do auta i jechać pod następną górę...

Proponuję przenieść ten wątek do innego tematu
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3084
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 14 stycznia 2008, 14:11

Alf pisze:Tak, jeżeli będzie miał chodzenie po górach"we krwi", w innym przypadklu nawet nie spojrzy na mapę z górami.
To się zgadza. Ja jednak bardziej skłaniałbym się tutaj do stwierdzenia Pete'a, że w to, mimo wszystko, bawią się ludzie mający już wcześniej z górami do czynienia.
Pete pisze:Dodam, że na Soszowie też jest wyciąg
Tak, jak narazie jednak tylko orczykowy, więc latem nie wywozi turystów.
Pete pisze:poza tym skąd u Was takie przekonanie że każda osoba zdobywająca KGP musi wybierać najkrótsze dojście, wrócić do auta i jechać pod następną górę...
Nigdzie nie napisałem, że każda. I też nie traktuję, tego jako złego. Moim zdaniem to jednak przeczy temu co leży u podstaw KGP- stąd nie jestem jej zwolennikiem. Jeśli np Gaclan jest tego samego dnia zarówno na Wysokiej Kopie jak Skopcu i skoro wspomniał Komarno, z którego na szczyt Skopca jest 20 minut to można się pokusić o stwierdzenie, że często tak właśnie się to odbywa. Nie gniewaj się proszę, Gaclan, że podałem Ciebie jako bezpośredni przykład, jednak chciałem to przestawić, a Ty jako jedyny na forum podałeś daty w tak zwięzłej formie.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Gaclan

Post autor: Gaclan » 14 stycznia 2008, 14:37

jck pisze:Nigdzie nie napisałem, że każda. I też nie traktuję, tego jako złego. Moim zdaniem to jednak przeczy temu co leży u podstaw KGP- stąd nie jestem jej zwolennikiem. Jeśli np Gaclan jest tego samego dnia zarówno na Wysokiej Kopie jak Skopcu i skoro wspomniał Komarno, z którego na szczyt Skopca jest 20 minut to można się pokusić o stwierdzenie, że często tak właśnie się to odbywa. Nie gniewaj się proszę, Gaclan, że podałem Ciebie jako bezpośredni przykład, jednak chciałem to przestawić, a Ty jako jedyny na forum podałeś daty w tak zwięzłej formie.
:/ To jest żenujące.
Wy nie rozumiecie że wszystko rozbija się o brak czasu. Nie mam go w ogóle, a jesli mam możliwość się wyrwać, to jadę w góry.
Czy to coś złego że jeśli dwa szczyty są blisko siebie to mam prawo je zaliczyć w ten sam dzień :!:
Na Skopiec wchodzi się 15 minut !!
To też jest zakazane??!!
Zablokowany