Ludzie Gór

Tu możesz porozmawiać ogólnie o turystyce górskiej, nie związanej z żadnym z pasm, znajdziesz informacje ważne dla rozpoczynających przygodę z górami, porady innych użytkowników, porozmawiasz o problemach, z którymi borykają się miłośnicy gór, zagrożeniach związanych z górską turystyką.

Moderatorzy: adamek, HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3135
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 30 maja 2008, 9:27

To konktrukcja bloku jak widać inna. U mnie jest zwykła klatka schodowa więc nie stanowi to problemu.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1944
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 30 maja 2008, 9:58

jck pisze:To konktrukcja bloku jak widać inna. U mnie jest zwykła klatka schodowa więc nie stanowi to problemu.
Idzie weekend.
Wezmę stoper i sprobuję :)
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3135
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 30 maja 2008, 10:08

Idzie weekend...ech, nie komentuję :)
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1944
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 30 maja 2008, 15:37

jck pisze:Idzie weekend...ech, nie komentuję :)
Co, znowu książki ?
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3135
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 30 maja 2008, 16:43

Niedziela w pracy- jutro mam nadzieję, że oddam wersję roboczą tej pracy. Spłodziłem równe 100 stron wliczając bibliografię itp więc dopiszę jeszcze dzisiaj kilka zakończenia i będzie ok. Najbardziej niekonstruktywna praca jaką miałem okazję czytać.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1944
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 30 maja 2008, 16:47

jck pisze:Niedziela w pracy- jutro mam nadzieję, że oddam wersję roboczą tej pracy. Spłodziłem równe 100 stron wliczając bibliografię itp więc dopiszę jeszcze dzisiaj kilka zakończenia i będzie ok. Najbardziej niekonstruktywna praca jaką miałem okazję czytać.
Zapodaj tytuł - będzie piękny offtop :zoboc:
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3135
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 30 maja 2008, 16:51

Venture capital jako źródło fiansowania ryzykownych przedsięwzięć.
Powiązanie z tematem: oto jakimi bzdurami musi się zajmować biedny student zamiast jeździć w góry.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1944
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 30 maja 2008, 16:56

jck pisze:Venture capital jako źródło fiansowania ryzykownych przedsięwzięć.
Powiązanie z tematem: oto jakimi bzdurami musi się zajmować biedny student zamiast jeździć w góry.
Pięknie brzmi !!!
Naprawdę mi sie podoba !!!
Dasz kiedyś poczytać ?

A propos - kazda powazna wyprawa górska jest ryzykownym przedsięwzięciem, więc aż tak bardzo od tematu nie odbiegasz :)
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3135
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 30 maja 2008, 17:03

Poczytać dam wtedy jak będziesz miał problem z chłopakami gdy nie będą chcieli spać- co prawda już są trochę za duzi może, ale poczytasz im dwie strony i śpią bankowo.
Ryzykowne owszem- ale tam raczej chodzi o minimalizację ryzyka, a w VC nie do końca.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1944
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 30 maja 2008, 17:07

jck pisze:Poczytać dam wtedy jak będziesz miał problem z chłopakami gdy nie będą chcieli spać- co prawda już są trochę za duzi może, ale poczytasz im dwie strony i śpią bankowo.
Ryzykowne owszem- ale tam raczej chodzi o minimalizację ryzyka, a w VC nie do końca.
"Śpią bankowo" :lol: :lol:

Za długo czytałeś te książki :lol:
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3135
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 30 maja 2008, 17:11

Tak dowód na to, że nawet jak się ma fioła na punkcie gór to można też zgłupieć od czegoś innego...
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 30 maja 2008, 19:01

Venture capital jako źródło fiansowania ryzykownych przedsięwzięć.
Stary ja miałem taki temat pracy:
"Wykorzystanie systemu satelitarnego GPS do korelacji dokumentacji fotograficznych z danymi przestrzennymi"
Wymyśliłem go sobie sam, idąc raz w strasznym deszczu Kościeliską. Nieźle mi wtedy waliło do głowy :)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 30 maja 2008, 19:03

igi pisze:
Venture capital jako źródło fiansowania ryzykownych przedsięwzięć.
Stary ja miałem taki temat pracy:
"Wykorzystanie systemu satelitarnego GPS do korelacji dokumentacji fotograficznych z danymi przestrzennymi"
Wymyśliłem go sobie sam, idąc raz w strasznym deszczu Kościeliską. Nieźle mi wtedy waliło do głowy :)
Igi, to cos Ty konczyl?
Brmzi troche jak z Geodezji (czy Geoinformatyki)...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 30 maja 2008, 19:10

pawlikk pisze:Igi, to cos Ty konczyl?
Informatykę. Temat brzmi kosmicznie, a to o wiele prostsze niż się wydaje, a chodziło mi tylko o to, żeby do napisania pracy, było konieczne chodzenie po górach. Wszak musiałem zbierać dane: dokumentację fotograficzną (czyli fotki) oraz dane przestrzenne (czyli tracki z wycieczek) :lol:
Anonymous

Post autor: Anonymous » 30 maja 2008, 19:15

igi pisze:
pawlikk pisze:Igi, to cos Ty konczyl?
Informatykę. Temat brzmi kosmicznie, a to o wiele prostsze niż się wydaje, a chodziło mi tylko o to, żeby do napisania pracy, było konieczne chodzenie po górach. Wszak musiałem zbierać dane: dokumentację fotograficzną (czyli fotki) oraz dane przestrzenne (czyli tracki z wycieczek) :lol:

hehe.. sprytnie :)

Ej, czy mi si etylko tak wydaje czy po IT (w ogolnosci) najprosciej wybrac sie w gory? [czytaj: przewaznie ma sie za co isc, ma sie chec (ile mozna przed ekranem wytrzyamc) i ma sie czas (no troche nagialem.. ale jednak ;) )]
ODPOWIEDZ